Maszyny fleksograficzne Mark Andy P5 należą do najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych rozwiązań stosowanych w druku etykiet samoprzylepnych i opakowań. Powstały jako odpowiedź na potrzeby rynku oczekującego wysokiej jakości nadruku, dużej powtarzalności, a jednocześnie elastyczności produkcji krótszych i średnich serii. Konstrukcja serii Performance (P) została opracowana tak, aby połączyć wydajność, ergonomię pracy operatora oraz możliwość rozbudowy o liczne moduły dodatkowe. Dzięki temu Mark Andy P5 stała się ważnym punktem odniesienia dla wielu drukarni etykiet na świecie, a sama technologia fleksograficzna wciąż umacnia swoją pozycję w kontekście konkurencji z drukiem cyfrowym.
Konstrukcja i działanie maszyn Mark Andy P5
Seria Mark Andy P5 to linie fleksograficzne zaprojektowane przede wszystkim do druku na wstędze materiału – najczęściej są to papierowe i foliowe podłoża stosowane do produkcji etykiet, opakowań giętkich, sleeve’ów oraz różnego rodzaju taśm technicznych. Maszyna ma budowę modułową: składa się z zespołów drukujących ustawionych kolejno wzdłuż ścieżki prowadzenia wstęgi, sekcji rozwijającej i nawijającej, a także opcjonalnych stacji uszlachetniania i wykańczania. Każdy zespół drukujący obejmuje cylinder formowy, cylinder dociskowy, wałek rastrowy (anilox) oraz zespół raklowy lub kałamarz farbowy.
W maszynach Mark Andy P5 wykorzystuje się technikę druku fleksograficznego z elastyczną formą – klisze polimerowe są montowane na cylindrach formowych i odpowiedzialne za przenoszenie farby na materiał. Konstrukcja serii P5 została zoptymalizowana pod kątem szybkiej wymiany zleceń. Istotną rolę odgrywają tu systemy szybkiego montażu form, szybkozłączki dla wałków rastrowych oraz ergonomiczne ustawienie paneli sterujących. Zastosowanie napędów serwo w poszczególnych zespołach umożliwia precyzyjną kontrolę rejestru między kolorami oraz stabilne prowadzenie wstęgi nawet przy wysokich prędkościach.
Typowe parametry pracy Mark Andy P5 to szerokość wstęgi w zakresie od kilkunastu do około pięćdziesięciu centymetrów (w zależności od konfiguracji) oraz prędkości dochodzące do kilkuset metrów na minutę. Dzięki temu maszyna dobrze sprawdza się zarówno przy dużych nakładach, jak i w elastycznej produkcji krótszych serii, jeśli drukarnia stosuje odpowiednią organizację pracy i efektywną przygotowalnię. W praktyce wiele zakładów wykorzystuje P5 jako podstawowe narzędzie do druku etykiet samoprzylepnych dla branży spożywczej, kosmetycznej i chemicznej.
Ważnym wyróżnikiem serii jest także możliwość pracy z różnymi rodzajami farb: wodnymi, rozpuszczalnikowymi oraz UV. Moduły suszenia (gorące powietrze, IR lub UV) montowane nad wstęgą pozwalają na szybkie utrwalanie nadruku, co umożliwia natychmiastowe przejście do dalszych procesów, np. lakierowania lub cięcia. W niektórych konfiguracjach P5 można wyposażyć w międzysekcyjne lampy UV, które skracają drogę materiału i poprawiają jakość druku przy zastosowaniu trudniejszych farb czy lakierów.
Kluczowe zastosowania: etykiety, opakowania i produkty specjalne
Podstawowym obszarem zastosowania Mark Andy P5 jest produkcja etykiet samoprzylepnych. Na maszynach tych drukuje się etykiety dla przemysłu spożywczego (napoje, konserwy, przetwory, słodycze), kosmetycznego (szampony, kremy, perfumy), farmaceutycznego (leki, suplementy diety), chemii gospodarczej (płyny do mycia, detergenty) oraz różnego rodzaju dóbr szybkozbywalnych. Etykiety mogą być wykonywane na podłożach papierowych lub foliowych, w wersjach błyszczących, matowych, metalizowanych, a także na materiałach specjalistycznych odpornych na wilgoć, chemikalia czy wysokie temperatury.
Maszyny te bardzo dobrze radzą sobie również z wąskowstęgowym drukiem opakowań giętkich: saszetek, niewielkich woreczków, banderol, owijek na produkty spożywcze. Zastosowanie zaawansowanych systemów suszenia i kontroli naprężenia wstęgi pozwala na stabilną pracę z cienkimi foliami oraz laminatami. P5 może być konfigurowana tak, aby w jednym przebiegu wytwarzać bogato uszlachetnione opakowania: z lakierowaniem wybiórczym, cold stampingiem, laminacją czy perforacją.
Istotnym segmentem są także etykiety typu wrap-around i sleevy termokurczliwe, stosowane m.in. na butelkach PET, puszkach oraz innych opakowaniach cylindrycznych. W tym przypadku kluczowe jest utrzymanie stabilnego druku na cienkich, termokurczliwych foliowych podłożach. Odpowiednio skonfigurowany system prowadzenia wstęgi oraz właściwie dobrane parametry suszenia minimalizują deformacje materiału i gwarantują wysoką jakość nadruku po obkurczeniu się etykiety na opakowaniu.
Mark Andy P5 często spotyka się również w produkcji etykiet funkcjonalnych i technicznych: etykiet logistycznych, informacyjnych, ostrzegawczych, naklejek z kodami kreskowymi i kodami 2D, etykiet przemysłowych odpornych na ścieranie oraz działania czynników zewnętrznych. W takich zastosowaniach kluczowa jest powtarzalność kolorystyczna, ostrość tekstu i kodów oraz stabilność wymiarowa, aby automatyczne systemy odczytu mogły pracować bezbłędnie.
Dzięki możliwości integracji z modułami wykańczającymi – takimi jak stacje sztancowania półrotacyjnego lub pełnoobrotowego, sekcje nacinania, bigowania, odrwacania (matrix stripping) oraz przewijania – Mark Andy P5 może tworzyć kompletne linie produkcyjne. Oznacza to, że w jednym przebiegu powstaje gotowy do konfekcji produkt: nadrukowana, wycięta, odrwacana i nawinięta na rolę etykieta. Taki model pracy sprawdza się szczególnie w drukarniach nastawionych na wysoką efektywność i skrócenie czasów realizacji zleceń.
Środowiska pracy i typowe konfiguracje w drukarniach
Mark Andy P5 spotyka się głównie w wyspecjalizowanych drukarniach etykiet i opakowań wąskowstęgowych. Często są to firmy obsługujące zarówno duże koncerny międzynarodowe, jak i lokalnych producentów, którym zależy na elastyczności i możliwościach personalizacji. Maszyny te pracują w wielozmianowych systemach produkcyjnych, gdzie liczy się nie tylko prędkość, ale także niezawodność i łatwość serwisowania. P5 obecne są również w większych zakładach poligraficznych, w których tworzą dedykowane działy etykietowe lub dział opakowań giętkich.
Typowa konfiguracja Mark Andy P5 obejmuje od kilku do kilkunastu zespołów drukujących, co umożliwia realizację zleceń w pełnym kolorze z dodatkowymi kolorami specjalnymi, białą poddruką lub lakierowaniem. Drukarnie często dobierają różne typy wałków rastrowych, aby móc łączyć obszary kryjące z rastrami tonalnymi, a także stosują różne pojemności kałamarzy farbowych w zależności od charakteru zlecenia. Istotne jest także posiadanie odpowiednio wyposażonej przygotowalni, w której wykonuje się formy fleksograficzne oraz kontroluje ich jakość przed montażem na maszynie.
W praktyce spotyka się bardzo różne warianty wyposażenia P5. W jednych drukarniach większy nacisk kładzie się na szybki druk dużych nakładów prostych etykiet, w innych na rozbudowane uszlachetnianie, takie jak lakierowanie wybiórcze, tłoczenie na zimno (cold foil), a nawet laminacja inline. W przypadku opakowań giętkich inwestuje się dodatkowo w rozbudowane systemy suszenia, kontroli naprężenia wstęgi i odciągu oparów rozpuszczalników. Tam, gdzie istotna jest obsługa krótkich serii, nacisk kładzie się na funkcje skracające przezbrojenia i minimalizujące odpady przy uruchamianiu zleceń.
Wiele drukarń łączy Mark Andy P5 z innymi technologiami, tworząc hybrydowe linie produkcyjne. Przykładowo, druk cyfrowy stosuje się do personalizacji lub obsługi mikroserii, natomiast P5 odpowiada za druk bazowy i powtarzalne elementy graficzne przy większych nakładach. Możliwe jest także integrowanie modułów inkjetowych bezpośrednio na linii fleksograficznej, co łączy zalety druku konwencjonalnego i cyfrowego: wysoką wydajność przy zachowaniu możliwości zmiany danych w czasie rzeczywistym (numery seryjne, kody, zmienne grafiki).
Istotnym aspektem jest także dostosowanie środowiska pracy do wymogów BHP i ochrony środowiska. Drukarnie wyposażone w Mark Andy P5 często inwestują w systemy odzysku i filtracji powietrza, odpowiednie wentylacje nad strefami suszenia oraz rozwiązania redukujące zużycie farb i rozpuszczalników. W przypadku pracy z farbami UV szczególną uwagę zwraca się na bezpieczeństwo obsługi i kontrolę promieniowania, natomiast przy farbach rozpuszczalnikowych – na systemy odciągu oparów i spełnienie norm dotyczących emisji LZO (lotne związki organiczne).
Zalety maszyn Mark Andy P5 z perspektywy drukarni
Główną zaletą Mark Andy P5 jest wysoka wydajność w druku etykiet i opakowań wąskowstęgowych. Maszyna oferuje prędkości robocze, które pozwalają na realizację dużych nakładów w relatywnie krótkim czasie, a jednocześnie zachowuje stabilność rejestru i jakości nadruku. W połączeniu z możliwością pełnej inline’owej obróbki (druk, uszlachetnianie, sztancowanie, odrwacanie, nawijanie) stanowi to silny argument ekonomiczny – proces produkcyjny jest skrócony, a liczba operacji międzyprocesowych i transportów wewnętrznych ograniczona.
Kolejną korzyścią jest modułowość konstrukcji. Drukarnia może stopniowo rozbudowywać linię, dokupując kolejne zespoły drukujące, stacje lakierujące, moduły laminacji, cold foil, a także zaawansowane systemy inspekcji wizyjnej. Pozwala to dostosowywać park maszynowy do rozwoju oferty i zmieniających się potrzeb klientów bez konieczności wymiany całej maszyny. Taka elastyczność inwestycyjna ma duże znaczenie w branży, gdzie pojawiają się nowe wymagania dotyczące wyglądu i funkcjonalności etykiet.
Ważną zaletą P5 jest również stosunkowo szybka zmiana zleceń. Konstrukcja maszyny ułatwia demontaż i montaż form drukowych, wymianę wałków rastrowych i przygotowanie kolejnych prac. Oczywiście czas przezbrojenia zależy w dużej mierze od organizacji pracy drukarni, ale P5 została zbudowana tak, aby nie była wyłącznie maszyną „do dużych nakładów”, lecz także sprzętem, który pozwala sensownie obsługiwać krótsze serie. Pomocne w tym są szereg rozwiązań ograniczających straty materiału przy naruchu oraz systemy wspomagające ustawianie rejestru i gęstości farby.
Wysoka jakość druku to kolejny atut. Dzięki precyzyjnym napędom, dobrej kontroli naprężenia wstęgi i możliwości zastosowania nowoczesnych form polimerowych oraz odpowiednich wałków rastrowych, P5 pozwala uzyskać ostre krawędzie, dobrze zbudowane rastry tonalne i powtarzalną kolorystykę między kolejnymi partiami produkcyjnymi. Jest to szczególnie istotne dla marek, dla których rozpoznawalny kolor opakowania ma kluczowe znaczenie wizerunkowe – każda różnica odcienia jest natychmiast dostrzegalna na półce sklepowej.
Maszyny Mark Andy są też cenione za kompatybilność z różnymi systemami farbowymi i bogaty ekosystem materiałów eksploatacyjnych. Drukarnia ma możliwość współpracy z różnymi dostawcami farb, lakierów, klejów, aniloxów czy płyt polimerowych, co ułatwia optymalizację kosztów oraz dostosowanie procesu do specyfiki zleceń. Dodatkowo, szeroka dostępność serwisu, części zamiennych oraz wsparcia technicznego sprawia, że eksploatacja P5 jest postrzegana jako stabilna i przewidywalna inwestycja.
Ograniczenia i wyzwania w eksploatacji Mark Andy P5
Mimo licznych zalet, Mark Andy P5 – jak każda technologia – ma również swoje ograniczenia. Jednym z nich jest relatywnie długi i kosztowny etap przygotowania form fleksograficznych w porównaniu z drukiem cyfrowym. Dla bardzo krótkich serii, obejmujących kilkaset lub kilka tysięcy etykiet, koszt wykonania klisz może okazać się nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do całego nakładu. Z tego powodu część drukarni decyduje się na łączenie P5 z maszynami cyfrowymi i odpowiednie rozdzielanie zleceń między technologie w zależności od wielkości oraz wymagań klienta.
Kolejnym wyzwaniem jest konieczność utrzymywania wysokiego poziomu kompetencji operatorów. Druk fleksograficzny wymaga dobrej znajomości materiałów, farb, parametrów suszenia, a także umiejętności szybkiego reagowania na problemy z rejestrem, gęstością kolorów czy stabilnością prowadzenia wstęgi. Mimo że Mark Andy P5 wyposażono w liczne systemy automatyzujące ustawienia, ostateczny rezultat wciąż w dużej mierze zależy od doświadczenia załogi. W realiach rynku, gdzie brakuje wykwalifikowanych poligrafów, może to stanowić pewne ograniczenie rozwoju.
Wysokie prędkości pracy i możliwość stosowania farb rozpuszczalnikowych stawiają też wymagania w zakresie ochrony środowiska i BHP. Drukarnie muszą zapewnić odpowiednią infrastrukturę wentylacyjną, systemy odciągu oparów, gospodarki odpadami oraz ewentualny odzysk rozpuszczalników. To wszystko wiąże się z dodatkowymi kosztami inwestycyjnymi i eksploatacyjnymi. W przypadku farb UV pojawiają się inne wyzwania – kontrola emisji ozonu, bezpieczeństwo pracy z lampami emitującymi promieniowanie oraz konieczność regularnej konserwacji systemu suszenia.
Konkurencją dla Mark Andy P5 jest nie tylko druk cyfrowy, ale także nowsze generacje maszyn fleksograficznych, w tym urządzenia jeszcze bardziej zautomatyzowane i zoptymalizowane pod kątem krótkich nakładów. W niektórych drukarniach pojawia się więc dylemat: inwestować w modernizację istniejącej linii P5, czy rozważyć zakup kolejnej, młodszej technologicznie maszyny? Odpowiedź zależy od struktury zleceń, pozycji na rynku oraz strategii rozwoju firmy. W wielu przypadkach modernizacja P5 – np. rozbudowa o nowoczesne systemy inspekcji, automatyki czy moduły uszlachetniania – okazuje się korzystnym rozwiązaniem.
Warto także pamiętać, że choć P5 jest maszyną niezwykle wszechstronną, nie zawsze będzie najlepszym narzędziem do każdego rodzaju pracy. Bardzo skomplikowane zlecenia z dużą liczbą wersji językowych, zmiennych danych lub częstymi zmianami projektów mogą być efektywniej realizowane na maszynach cyfrowych lub hybrydowych, gdzie koszt przygotowalni jest niższy. Z kolei produkcja ekstremalnie cienkich, specjalistycznych folii może wymagać jeszcze bardziej wyspecjalizowanych rozwiązań w zakresie prowadzenia wstęgi i kontroli naprężenia niż te dostępne w standardowych konfiguracjach.
Technologia, automatyzacja i systemy wsparcia produkcji
Mark Andy P5 rozwijana jest z uwzględnieniem rosnącej roli automatyzacji w poligrafii. W nowszych konfiguracjach maszyna może być wyposażona w systemy automatycznego ustawiania rejestru, kontroli naprężenia wstęgi oraz zintegrowane układy sterowania farbą. Zastosowanie serwonapędów w zespołach drukujących pozwala na szybkie przejście z trybu naruchu do prędkości produkcyjnej przy minimalnych stratach materiału, co ma ogromne znaczenie ekonomiczne, zwłaszcza przy częstych zmianach zleceń.
Nowoczesne systemy inspekcji wizyjnej, montowane nad wstęgą, umożliwiają bieżące monitorowanie jakości nadruku w trakcie pracy. Kamera przemysłowa obserwuje materiał i porównuje go z plikiem referencyjnym lub wzorcem, wykrywając w czasie rzeczywistym błędy takie jak brak koloru, zabrudzenia, przesunięcia rejestru, zanik elementów drobnych czy uszkodzenia podłoża. Operator otrzymuje natychmiastowy sygnał o problemie, może też analizować raporty z przebiegu pracy, co ułatwia utrzymanie wysokiego poziomu jakości.
Wiele drukarni integruje P5 z systemami zarządzania produkcją (MIS/ERP), które obsługują proces od przyjęcia zlecenia, przez planowanie, aż po kontrolę kosztów i rozliczenie surowców. Dane z maszyny – takie jak czas pracy, pobór farb, odpady przy naruchu, prędkości produkcyjne – mogą być zbierane i analizowane, aby optymalizować efektywność. Dzięki temu Mark Andy P5 staje się częścią większego, zintegrowanego ekosystemu produkcyjnego, a nie tylko pojedynczym urządzeniem na hali.
Istotnym elementem technologii jest także narzędziownia i przygotowalnia. Wysokiej klasy płyty fotopolimerowe, odpowiednio dobrane aniloxy, systemy pomiaru gęstości optycznej i spektrofotometrycznego nadzoru kolorystycznego – wszystko to wpływa na pełne wykorzystanie potencjału maszyny. W praktyce oznacza to, że inwestycja w Mark Andy P5 często idzie w parze z inwestycją w zaawansowany sprzęt prepress, a także w oprogramowanie do zarządzania barwą, montażu form i tworzenia layoutów etykiet.
Automatyzacja przekłada się również na ergonomię pracy operatora. Czytelne panele sterowania, intuicyjne interfejsy, pamięci ustawień dla powtarzalnych zleceń, a także szybki dostęp do danych serwisowych ograniczają ryzyko błędów ludzkich oraz skracają czas potrzebny na szkolenie nowych pracowników. W połączeniu z przemyślaną konstrukcją mechaniczną – ułatwiającą dostęp do stref konserwacyjnych, aniloxów, rakli i sekcji suszenia – sprawia to, że obsługa P5 jest stosunkowo komfortowa, biorąc pod uwagę złożoność całego procesu drukowania.
Materiały, farby i aspekty ekologiczne w pracy na P5
Mark Andy P5 zaprojektowana została z myślą o pracy z szerokim spektrum materiałów. Popularne są klasyczne papiery etykietowe z różnymi typami klejów (permanentne, odlepne, specjalistyczne do powierzchni problematycznych), folie PP, PE, PET, a także laminaty wielowarstwowe dla opakowań giętkich. W zależności od wymagań klienta drukarnia dobiera kombinacje podłoża, kleju i farby tak, aby zapewnić odpowiednią odporność na wilgoć, temperaturę, tarcie czy chemikalia. P5 umożliwia szybkie przezbrojenia między różnymi rodzajami materiałów, jednak wymaga to starannej kontroli naprężenia wstęgi oraz parametrów suszenia.
W kontekście farb stosuje się przede wszystkim systemy UV oraz wodne, a w niektórych aplikacjach także rozpuszczalnikowe. Farby UV są cenione za szybkie utrwalanie, wysoką odporność mechaniczną oraz intensywne kolory, co jest szczególnie istotne w druku etykiet premium dla kosmetyków czy alkoholi. Farby wodne natomiast są często wybierane w aplikacjach, gdzie liczą się aspekty ekologiczne lub konieczne jest spełnienie określonych norm kontaktu pośredniego z żywnością. Mark Andy P5 przystosowana jest do współpracy z różnymi rodzajami farb, ale wymaga właściwej konfiguracji systemów suszenia i wentylacji dla każdej technologii.
Kwestie środowiskowe odgrywają coraz większą rolę w decyzjach inwestycyjnych drukarń. W przypadku P5 ważne jest ograniczanie zużycia materiału przy naruchu, co osiąga się poprzez automatyzację ustawień rejestru, zoptymalizowane procedury przezbrojeń oraz właściwe szkolenie operatorów. Mniejsze ilości odpadów oznaczają nie tylko niższe koszty, ale także mniejszy ślad środowiskowy. W przypadku farb UV i rozpuszczalnikowych istotne jest natomiast właściwe postępowanie z odpadami, zużytymi raklami, chustami czyszczącymi oraz pozostałościami farb.
Drukarnie korzystające z Mark Andy P5 coraz częściej sięgają po materiały przyjazne środowisku: papiery pochodzące z certyfikowanych źródeł, folie z dodatkiem recyklatu, kleje o obniżonej zawartości rozpuszczalników. Pojawia się także zapotrzebowanie na etykiety projektowane w duchu „design for recycling”, które ułatwiają recykling całego opakowania. P5 dobrze wpisuje się w te trendy, ponieważ pozwala na druk na różnorodnych podłożach, a jednocześnie – dzięki wydajności – doświadcza relatywnie mniejszego zużycia energii na jednostkę gotowego produktu w porównaniu z mniej efektywnymi procesami.
Ważnym aspektem jest także kontrola migracji składników farby, szczególnie w przypadku opakowań dla żywności i farmaceutyków. Drukarnie muszą dobierać systemy farb niskomigracyjnych oraz odpowiednio konfigurować proces suszenia, aby zapewnić zgodność z rygorystycznymi normami. Mark Andy P5, dzięki możliwości precyzyjnego sterowania parametrami suszenia i czasu ekspozycji, pozwala osiągnąć stabilne i powtarzalne warunki procesu, co jest kluczowe dla spełnienia wymogów prawnych i jakościowych w tych wrażliwych segmentach rynku.
Perspektywy rozwoju i miejsce Mark Andy P5 na rynku
Seria Mark Andy P5 ugruntowała swoją pozycję jako jedno z podstawowych rozwiązań w segmencie wąskowstęgowego druku etykiet i opakowań. Wraz z rozwojem druku cyfrowego i hybrydowego jej rola ewuluuje: z jednej strony pozostaje fundamentem produkcji masowej, z drugiej zaś jest coraz częściej integrowana z innymi technologiami w ramach kompleksowych linii. Hybrydowe systemy, w których fleksografia odpowiada za tło, elementy stałe i pełne krycie, a komponent cyfrowy za personalizację i zmienne dane, stają się codziennością w nowoczesnych zakładach poligraficznych.
Wraz z rosnącymi wymaganiami odnośnie jakości i złożoności etykiet rośnie także znaczenie możliwości uszlachetniania. Mark Andy P5, jako linia modułowa, dobrze nadaje się do dalszej rozbudowy o zaawansowane moduły wykańczające, co pozwala drukarniom oferować produkty o wysokim stopniu zróżnicowania wizualnego i dotykowego. Efekty takie jak lakier drip-off, kombinacje matu i połysku, metalizacje, mikroembossing czy efektowe lakiery strukturalne stają się standardem w segmencie premium, a P5 jest w stanie obsłużyć znaczną część tych wymagań.
Na rynku widać również presję na skracanie terminów realizacji zleceń oraz zwiększanie elastyczności produkcji. W tym kontekście istotne jest dalsze zwiększanie poziomu automatyzacji i integracji maszyn z systemami zarządzania drukarnią. Mark Andy P5, zwłaszcza w nowszych konfiguracjach, dostosowuje się do tych trendów poprzez rozbudowane funkcje sterowania, pamięci ustawień, zdalną diagnostykę oraz możliwość zbierania danych produkcyjnych. Dzięki temu drukarnie mogą lepiej planować obciążenie parku maszynowego, przewidywać czasy przezbrojeń i minimalizować przestoje.
Znaczenie ma także globalny charakter marki Mark Andy. Obecność serwisu i partnerów na wielu rynkach ułatwia wdrażanie maszyn, szkolenie personelu oraz utrzymanie ciągłości pracy. Dla drukarni inwestycja w P5 to nie tylko zakup urządzenia, ale również dostęp do know-how, szkoleń i doświadczeń innych użytkowników. Wspólnota praktyków korzystających z tej samej technologii jest wartościowym źródłem wiedzy, wymiany dobrych praktyk oraz pomysłów na optymalizację procesów.
Patrząc na rozwój branży etykiet i opakowań, można spodziewać się dalszego wzrostu zapotrzebowania na wysokiej jakości druk fleksograficzny. Rosnąca różnorodność produktów konsumenckich, skracanie cyklu życia opakowania, wymagania dotyczące identyfikowalności i znakowania, a także trendy ekologiczne – wszystko to sprzyja elastycznym, wydajnym technologiom, które potrafią łączyć wysoką jakość z rozsądnymi kosztami jednostkowymi. W tym krajobrazie Mark Andy P5 pozostaje jednym z kluczowych narzędzi produkcyjnych, szczególnie tam, gdzie liczy się połączenie jakości, wydajności i możliwości rozbudowy w ramach jednej linii produkcyjnej.

