Maszyny do drukowania

Maszyny do drukowania towarzyszą nam na co dzień – od prostych drukarek domowych po ogromne przemysłowe urządzenia w drukarniach. Drukowanie dokumentów, zdjęć, etykiet czy opakowań stało się nieodłącznym elementem współczesnego życia. Trudno wyobrazić sobie biuro, szkołę czy zakład produkcyjny bez urządzeń drukujących. W tym kompleksowym przewodniku przyjrzymy się, czym są maszyny do drukowania, jakie są ich rodzaje, jak działają różne technologie druku oraz na co zwracać uwagę przy wyborze takiego sprzętu. Dowiesz się również, jak dbać o drukarki i maszyny poligraficzne, poznasz najczęstsze problemy związane z drukowaniem i sposoby ich rozwiązania, a także zajrzymy na chwilę w historię i przyszłość druku.

Czym są maszyny do drukowania?

Maszyny do drukowania to wszystkie urządzenia, które służą do przenoszenia tekstu lub obrazu na wybrane podłoże – najczęściej papier, ale też folie, tkaniny, materiały 3D i wiele innych. W pojęciu tym mieszczą się zarówno niewielkie domowe drukarki podłączane do komputera, jak i potężne maszyny drukarskie używane w przemyśle poligraficznym. Ich wspólnym celem jest wytwarzanie trwałego wydruku z dostarczonych danych (np. cyfrowego dokumentu, projektu graficznego czy modelu 3D).

Na przestrzeni lat maszyny do drukowania przeszły ogromną ewolucję. Od czasów wynalezienia prasy drukarskiej w XV wieku, poprzez rozwój mechanicznych i elektronicznych drukarek w XX wieku, aż po dzisiejsze zaawansowane technologie cyfrowe – drukowanie stale się rozwija. Dziś możemy drukować nie tylko na płaskich kartkach papieru, ale też na kubkach, ubraniach, a nawet tworzyć trójwymiarowe obiekty z plastiku czy żywic. Wszystkie te urządzenia – niezależnie od skali i technologii – można nazwać maszynami do drukowania.

W codziennym życiu najczęściej spotykamy się z drukarkami biurowymi i domowymi. Są to urządzenia, które podłączamy do komputera (przewodowo lub bezprzewodowo) albo używamy poprzez sieć Wi-Fi, aby uzyskać fizyczne kopie dokumentów i obrazów. W miejscach takich jak biura, szkoły czy urzędy drukarki są niezbędne do tworzenia dokumentacji, materiałów szkoleniowych czy raportów. Z kolei w domu drukarka atramentowa czy laserowa przydaje się do wydrukowania zdjęć z wakacji, biletu na koncert lub pracy dyplomowej.

Warto pamiętać, że maszyny do drukowania to nie tylko typowe drukarki do papieru. W sklepach spotykamy drukarki paragonów, w firmach logistycznych – drukarki etykiet na paczki, w zakładach fotograficznych – specjalne drukarki sublimacyjne do zdjęć, a w placówkach medycznych i fabrykach – nawet drukarki 3D tworzące modele prototypów czy elementy urządzeń. Każdy z tych rodzajów ma swoją specyfikę i zastosowanie.

Podsumowując tę część: maszyna do drukowania może być mała lub duża, prosta lub skomplikowana, ale zawsze jej zadaniem jest utrwalenie informacji na wybranym nośniku. W kolejnych sekcjach omówimy szczegółowo różne rodzaje takich maszyn oraz technologie, które wykorzystują.

Rodzaje maszyn do drukowania

Istnieje wiele rodzajów maszyn do drukowania, a ich podział można przeprowadzić według różnych kryteriów. Najbardziej oczywisty jest podział ze względu na zastosowanie i skalę działania: innego sprzętu używamy w domu czy biurze, a innego w profesjonalnej drukarni. Można też podzielić urządzenia drukujące ze względu na technikę druku – czyli sposób, w jaki nanosi się obraz na podłoże. Poniżej przedstawiamy najważniejsze rodzaje maszyn do drukowania, od popularnych drukarek biurowych po specjalistyczne maszyny poligraficzne.

Drukarki atramentowe (tuszowe)

Drukarki atramentowe to jedne z najpopularniejszych urządzeń do użytku domowego i biurowego. Działają w oparciu o ciekły tusz, który jest rozpylany w postaci mikroskopijnych kropel na papier. Za rozpylanie odpowiada głowica drukująca z maleńkimi dyszami. Ta technologia pozwala uzyskać wydruki o bardzo wysokiej jakości kolorów i detali. Drukarki atramentowe świetnie nadają się do drukowania zdjęć, grafik i dokumentów z kolorowymi elementami.

Zalety drukarek atramentowych to przede wszystkim żywe kolory i możliwość drukowania na różnych rodzajach papieru (w tym fotograficznym o wysokim połysku). Same urządzenia atramentowe często są tańsze w zakupie niż ich laserowe odpowiedniki, co czyni je przystępnymi dla użytkowników domowych. Są też zazwyczaj dość kompaktowe – zmieszczą się na biurku.

Warto jednak wspomnieć o minusach: tusz w kartridżach bywa kosztowny, a przy intensywnym użytkowaniu jego częsta wymiana generuje wysokie koszty eksploatacji. Ponadto atrament ma tendencję do wysychania, jeśli drukarka jest rzadko używana – zaschnięte dysze mogą pogorszyć jakość wydruku lub wymagać czyszczenia. Prędkość druku atramentówek jest zwykle niższa niż laserówek, zwłaszcza w trybie wysokiej jakości. Mimo to, do umiarkowanego drukowania dokumentów tekstowych i okazjonalnego drukowania zdjęć, drukarka atramentowa jest strzałem w dziesiątkę.

Drukarki laserowe (tonerowe)

Drukarki laserowe to urządzenia zaprojektowane z myślą o szybkim i ekonomicznym drukowaniu dużej liczby dokumentów. Zamiast tuszu wykorzystują toner – drobny proszek, który pod wpływem temperatury i nacisku jest utrwalany na papierze. Proces druku laserowego opiera się na elektrostatyce: laser (lub dioda LED w podobnych konstrukcjach) rysuje obraz na światłoczułym bębnie, następnie toner przyczepia się do naelektryzowanych miejsc i jest wtapiany w papier przez fuzer (grzałkę).

Zaletą drukarek laserowych jest szybkość druku oraz niski koszt wydruku pojedynczej strony tekstu. W środowiskach biurowych, gdzie drukuje się setki stron tygodniowo, laserówki sprawdzają się doskonale – są w stanie wypluwać z siebie dokumenty w tempie kilkudziesięciu stron na minutę, zachowując przy tym ostry i wyraźny tekst. Tonery do laserówek, choć droższe w zakupie niż małe kartridże z tuszem, starczają na wydrukowanie tysięcy stron, co finalnie obniża koszt wydruku jednej strony. Kolejnym plusem jest brak problemu z zasychaniem – jeśli drukarka nie pracuje przez dłuższy czas, tonerowi nic się nie stanie (to suchy proszek), podczas gdy tusz atramentowy mógłby zaschnąć w dyszach.

Drukarki laserowe występują w wersjach monochromatycznych (czarno-białych) oraz kolorowych. Modele monochromatyczne są powszechne w biurach, gdzie większość wydruków to dokumenty tekstowe. Modele kolorowe laserowe są świetne do wykresów, raportów z kolorowymi elementami czy logo, chociaż jakość kolorowych zdjęć z laserówki zwykle ustępuje jakości z atramentówki. Wydruki laserowe cechują się za to odpornością – tekst nie rozmaże się pod wpływem wilgoci (co czasem zdarza się przy wydrukach atramentowych, gdy używamy złego papieru).

Minusem drukarek laserowych jest nieco wyższa cena samego urządzenia oraz gabaryty – wewnątrz musi zmieścić się bęben, kaseta z tonerem, moduł grzewczy i mechanizmy, przez co laserówka bywa większa i cięższa od atramentówki. Ponadto przy druku kolorowym laser nie odda tak dobrze subtelnych przejść tonalnych na zdjęciu jak dobrej klasy drukarka atramentowa. Niemniej do intensywnego drukowania dokumentów laserówka jest często najlepszym wyborem.

Drukarki igłowe (uderzeniowe)

Drukarki igłowe (zwane też mozaikowymi) to starszy typ urządzeń, który dziś jest rzadziej spotykany, ale wciąż bywa używany w wyspecjalizowanych zastosowaniach. Ich działanie opiera się na mechanizmie uderzania drobnych igiełek w taśmę barwiącą (podobnej do tej z maszyny do pisania), co powoduje naniesienie znaków na papierze punkt po punkcie. Drukarki igłowe należą do grupy urządzeń uderzeniowych – w przeciwieństwie do atramentowych i laserowych, które drukują bezdotykowo, tu dochodzi do fizycznego uderzenia w papier.

Charakterystyczną cechą drukarek igłowych jest możliwość drukowania na papierze wielowarstwowym (samokopiującym). Dzięki temu jednym przebiegiem można uzyskać kilka kopii dokumentu – wykorzystywane to było (i nadal jest) przy drukowaniu faktur, formularzy, paragonów z kopią itp. W miejscach takich jak magazyny, warsztaty samochodowe czy punkty sprzedaży, gdzie potrzebne są wydruki w kilku egzemplarzach jednocześnie, igłówki okazały się niezastąpione.

Zaletą drukarek igłowych jest też niezawodność i wytrzymałość – konstrukcyjnie są proste i potrafią pracować w trudnych warunkach (np. zapylenie, wysoka temperatura). Materiały eksploatacyjne (taśmy barwiące) są tanie, a jedna taśma starcza na długi czas.

Niestety, drukarki igłowe mają sporo wad z punktu widzenia współczesnego użytkownika. Przede wszystkim są głośne – praca igiełek uderzających z dużą częstotliwością wydaje charakterystyczny terkot. Poza tym drukują stosunkowo wolno i tylko w ograniczonej jakości (nadają się głównie do tekstu lub prostych grafik złożonych z punktów). Jakość wydruku igłowego nie umywa się do tego, co oferują nowsze technologie – litery są nieco poszarpane, a druk kolorowy w praktyce nie istnieje (choć były taśmy w kilku kolorach, to efekty były mizerne). Dlatego igłówki zostały wyparte przez drukarki atramentowe i laserowe w większości zastosowań. Nadal jednak można je spotkać tam, gdzie ważna jest trwałość i kopie, np. przy wydruku dokumentów przewozowych, w kasach fiskalnych starszego typu czy w systemach bankowych do wydruku pasków papierowych.

Drukarki termiczne i termotransferowe

W wielu sklepach, supermarketach czy magazynach codziennie korzysta się z drukarek termicznych – choć nie zawsze zwracamy na nie uwagę, to paragony z kasy fiskalnej czy etykiety adresowe na paczkach są właśnie dziełem takich urządzeń. Drukarka termiczna działa na zasadzie punktowego nagrzewania specjalnego papieru termoczułego. Głowica termiczna, która styka się z taśmą papieru, podgrzewa określone punkty, a papier termiczny w tych miejscach czernieje (lub przybiera inny kolor, zależnie od zastosowanego papieru). W ten sposób powstaje obraz lub tekst. Taka technologia jest bardzo prosta i nie wymaga żadnego tuszu ani tonera – potrzebny jest tylko odpowiedni papier.

Zastosowania drukarek termicznych obejmują m.in. drukowanie paragonów, biletów, metek cenowych, kwitków bankomatowych czy wspomnianych etykiet wysyłkowych. Główną zaletą jest szybkość i niski koszt pojedynczego wydruku, a także prostota konstrukcji (mało elementów, które mogą ulec awarii). Drukarki termiczne są zazwyczaj niewielkie i mogą pracować w różnych pozycjach, co ułatwia ich montaż np. w punktach sprzedaży.

Warto jednak wiedzieć, że wydruki termiczne nie są zbyt trwałe. Papier termiczny z czasem blaknie, szczególnie pod wpływem światła słonecznego czy ciepła. Zapewne zauważyłeś, że paragony po kilku miesiącach stają się jasnoszare i trudne do odczytania – to właśnie efekt tej technologii. Dlatego do dokumentów, które muszą przetrwać lata, druk termiczny się nie nadaje.

Blisko spokrewnione z termicznymi są drukarki termotransferowe. Wyglądają podobnie i również korzystają z ciepła, ale działają inaczej: między głowicą a papierem przechodzi barwiąca taśma (zwinięta w rolkę, przypomina folię), która pod wpływem temperatury oddaje barwnik na docelowy materiał (np. papier lub tworzywo etykiety). W ten sposób otrzymujemy trwały nadruk, odporny na czynniki zewnętrzne. Druk termotransferowy jest stosowany głównie do drukowania etykiet samoprzylepnych, kodów kreskowych na opakowaniach, metek na produkty magazynowe itp. Jego zaletą jest trwałość – takie etykiety nie blakną jak zwykły wydruk termiczny. Wadą jest konieczność stosowania wspomnianej taśmy barwiącej (nazywanej ribbonem), co generuje dodatkowy koszt i odpad (zużytą taśmę).

Podsumowując: drukarki termiczne sprawdzają się tam, gdzie liczy się szybkość i niski koszt (np. paragony), a termotransferowe tam, gdzie wymagana jest odporność wydruku (np. etykiety magazynowe czy identyfikatory).

Drukarki sublimacyjne (fotograficzne)

Drukarki sublimacyjne to urządzenia specjalistyczne, często wykorzystywane do drukowania fotografii w wysokiej jakości. Technologia druku termosublimacyjnego polega na tym, że stały barwnik (utrwalony na taśmie lub folii w postaci paneli kolorów) jest pod wpływem wysokiej temperatury zamieniany w parę (sublimuje) i przenoszony na papier fotograficzny, gdzie z powrotem się utrwala tworząc obraz. W praktyce drukarki sublimacyjne wykonują kilka przejść nad kartką: nakładają kolejno barwnik żółty, magentę, cyjan (podstawowe kolory modelu CMYK) oraz warstwę ochronną. Efekt to fotografia o gładkich przejściach tonalnych, bardzo zbliżona jakością do tradycyjnych odbitek z labu fotograficznego.

Zalety druku sublimacyjnego to znakomita jakość zdjęć – brak widocznej struktury punktowej (co może występować w atramentowych), bardzo dobre oddanie kolorów i odcieni, a także trwałość wydruków (warstwa zabezpieczająca chroni przed wilgocią i blaknięciem). Takie wydruki idealnie nadają się do albumów, wystaw czy legitymacji i identyfikatorów ze zdjęciem.

Minusem jest stosunkowo wysoki koszt urządzeń i materiałów eksploatacyjnych. Drukarki sublimacyjne zwykle obsługują tylko określone formaty fotograficzne (np. 10×15 cm) i nie są uniwersalnymi drukarkami do dokumentów. Są też raczej wolne – wykonanie jednego zdjęcia może zająć kilkadziesiąt sekund. W zastosowaniach profesjonalnych (fotobudki, studia fotograficzne) te wady nie są problemem, bo liczy się jakość. Do domu rzadko kto kupuje drukarkę sublimacyjną, chyba że ktoś pasjonuje się fotografią i chce samodzielnie robić odbitki.

Warto dodać, że istnieje też technologia sublimacji barwników na inne materiały – np. przy zdobieniu kubków czy koszulek specjalnymi drukarkami/maszynami sublimacyjnymi. Tam wydruk z papieru transferowego wgrzewa się w materiał (np. w poliestrową koszulkę) za pomocą prasy termicznej. To już jednak bardziej złożony proces wykorzystywany w personalizacji gadżetów, wymagający dodatkowego sprzętu. W naszym przewodniku skupiamy się głównie na urządzeniach drukujących bezpośrednio na materiałach wyjściowych, ale warto wiedzieć, że druk sublimacyjny ma szersze zastosowania.

Urządzenia wielofunkcyjne (kombajny biurowe)

Bardzo popularną kategorią sprzętu drukującego są urządzenia wielofunkcyjne, nazywane też kombajnami biurowymi. Jak sama nazwa wskazuje, łączą one w sobie wiele funkcji: typowo jest to drukarka, skaner, kopiarka, a często także faks (choć ten ostatni bywa już rzadziej używany). Urządzenie wielofunkcyjne może opierać się na technologii atramentowej lub laserowej – mamy więc atramentowe kombajny domowe i laserowe kombajny biurowe.

Zaletą urządzeń wielofunkcyjnych jest wszechstronność. Zamiast kupować osobno drukarkę i skaner, możemy mieć jedno urządzenie, które pozwoli zarówno wydrukować dokument, jak i zeskanować papierowy arkusz do pliku czy wykonać kopię (xerografię) dokumentu jednym przyciskiem. To oszczędność miejsca i często również pieniędzy, bo kombajny są oferowane w przystępnych cenach, biorąc pod uwagę ich funkcjonalność.

Domowe urządzenia wielofunkcyjne (zwykle atramentowe) świetnie sprawdzają się dla studentów czy rodzin – można nimi wydrukować wypracowanie, zeskanować świadectwo czy zrobić ksero dokumentów do urzędu. W biurach natomiast królują większe wielofunkcyjne drukarki laserowe, które obsługują format A4, a nieraz i A3, mają podajniki dokumentów do szybkiego skanowania wielu stron, moduły druku dwustronnego (duplex), a nawet finiszer (np. zszywający wydruki). Takie maszyny potrafią zastąpić klasyczną kserokopiarkę.

Trzeba jednak pamiętać, że w urządzeniu wielofunkcyjnym każda funkcja jest uzależniona od sprawności pozostałych – jeśli np. zepsuje się moduł drukowania, to nie wydrukujemy nic, ale często również nie zeskanujemy (bo urządzenie może blokować wszystkie funkcje). Dlatego w zastosowaniach krytycznych czasem rozdziela się sprzęt (np. oddzielne skanery dokumentowe). Na potrzeby większości użytkowników jednak multifunkcyjne urządzenie jest bardzo wygodnym rozwiązaniem.

Drukarki 3D

Osobną i fascynującą kategorią maszyn do drukowania są drukarki 3D. W przeciwieństwie do pozostałych omawianych urządzeń, które tworzą wydruki na płaskich powierzchniach, drukarki 3D budują trójwymiarowe obiekty. Robią to warstwa po warstwie, dodając materiał (lub utwardzając go) aż do uzyskania gotowego przedmiotu według modelu zaprojektowanego na komputerze.

Najpopularniejszą technologią stosowaną w drukarkach 3D jest FDM (Fused Deposition Modeling), czyli osadzanie topionego materiału. Drukarka topi cienkie tworzywo sztuczne (np. filament PLA, ABS lub PETG) i wyciska go przez dyszę, kreśląc kształt warstwy. Następnie nakłada kolejne warstwy na poprzednie, aż zbuduje całą bryłę. Tą metodą można drukować różne obiekty – od prototypowych części urządzeń, poprzez figurki i elementy dekoracyjne, po funkcjonalne przedmioty codziennego użytku.

Inne technologie druku 3D to m.in. SLA/DLP (utwardzanie ciekłej żywicy światłem lasera lub projektora – bardzo dokładne, stosowane np. w jubilerstwie, stomatologii), SLS (spiekanie laserem proszku – wykorzystywane do profesjonalnych zastosowań inżynieryjnych), czy technologie przemysłowe jak druk metalem. Ale w segmencie desktopowym, dostępnym dla hobbystów i małych firm, dominują wspomniane drukarki FDM i mniejsze drukarki żywicowe.

Drukarki 3D otwierają zupełnie nowe możliwości: pozwalają tworzyć prototypy szybko i tanio bez potrzeby drogich form czy obróbki CNC. W medycynie druk 3D wykorzystuje się np. do tworzenia modeli organów do planowania operacji czy personalizowanych protez. W edukacji – do nauki projektowania i wytwarzania. Coraz częściej też majsterkowicze mają małe drukarki 3D w domu, by tworzyć brakujące części, uchwyty, zabawki dla dzieci czy inne przydatne przedmioty.

Warto jednak wiedzieć, że druk 3D ma swoje ograniczenia. Przede wszystkim jest czasochłonny – wydruk większego obiektu może trwać wiele godzin, a nawet dni. Drukarki 3D wymagają też pewnej wiedzy i umiejętności: przygotowania modelu, doboru parametrów druku, czasem obróbki końcowej (np. usunięcia podpór, wygładzenia powierzchni). Mimo to, jest to technologia przyszłości, która już teraz rewolucjonizuje wiele branż. W kontekście naszego przewodnika – drukarka 3D to także maszyna do drukowania, choć nieco innego rodzaju, bo zamiast atramentu czy tonera zużywa filament lub żywicę, a zamiast kartki tworzy trójwymiarowy obiekt.

Plotery i drukarki wielkoformatowe

Kiedy mówimy o dużych wydrukach – takich jak plakaty, mapy, rysunki techniczne, billboardy – wkraczamy w świat ploterów i drukarek wielkoformatowych. Plotery to urządzenia drukujące (czasem również tnące) przeznaczone do pracy z materiałami o szerokości znacznie większej niż standardowy arkusz A4 czy A3. Mogą to być zarówno plotery atramentowe (np. do wydruków graficznych i fotograficznych w wysokiej jakości na papierze fotograficznym czy płótnie), jak i plotery CAD do rysunków technicznych (gdzie liczy się precyzja odwzorowania linii na kalce czy papierze).

Plotery atramentowe wielkoformatowe stosuje się w agencjach reklamowych, drukarniach wielkoformatowych i zakładach fotograficznych. Takie maszyny potrafią drukować np. w formacie A0 (który ma dłuższy bok ok. 1 metra) i większych, rolując materiał z roli. Można nimi tworzyć banery, roll-upy, fototapety czy obrazy na płótnie. Często używa się atramentów pigmentowych o zwiększonej trwałości na światło UV, aby wydruki nie blakły na słońcu. Jakość bywa oszałamiająca – nowoczesne plotery mają bardzo wysoką rozdzielczość druku i kilka odcieni atramentu (np. dodatkowe jasne odcienie do lepszych przejść tonalnych w fotografiach).

Plotery CAD (techniczne) są wykorzystywane w biurach projektowych, architektonicznych i inżynierskich. Służą do drukowania projektów budowlanych, map geodezyjnych, schematów – czyli wszędzie tam, gdzie mamy duże formaty i potrzebę precyzyjnego odwzorowania linii i opisów. Takie plotery często drukują szybciej, używając 4 podstawowych kolorów CMYK (czasem dodatkowo dwóch – np. szarego – dla lepszego odwzorowania czerni i szarości). Liczy się tu dokładność i możliwość druku cienkich linii bez rozmazywania.

W kategorii wielkoformatowej warto też wspomnieć o ploterach tnących – choć one nie drukują, a wycinają kształty w folii samoprzylepnej czy innym materiale. Często pracują w tandemie z drukarkami wielkoformatowymi – najpierw ploter drukuje np. naklejki, a potem ploter tnący wycina ich kontury.

Podsumowując, plotery i drukarki wielkoformatowe to maszyny do zadań specjalnych – gdy potrzebujemy wydrukować coś naprawdę dużego. Są to już zwykle dość kosztowne urządzenia, wymagające sporej przestrzeni i dedykowanego oprogramowania do obsługi. Dla przeciętnego użytkownika domowego raczej nieosiągalne, ale w branży reklamowej czy projektowej – absolutnie niezbędne.

Przemysłowe maszyny drukarskie (techniki poligraficzne)

Omówiliśmy dotychczas przede wszystkim maszyny do drukowania używane na co dzień w domach, biurach czy małych firmach. Teraz czas spojrzeć na przemysłowy wymiar druku, czyli maszyny drukarskie używane w drukarniach i zakładach poligraficznych. To urządzenia o znacznie większych rozmiarach i wydajności, często ważące tony, zdolne w ciągu godziny zadrukować tysiące arkuszy papieru lub kilometrów materiału wstęgowego. W przeciwieństwie do drukarek biurowych, wiele z tych maszyn korzysta z technik druku wymagających przygotowania form drukowych (tzw. techniki analogowe, jak offset czy fleksografia), choć coraz większą rolę odgrywa też druk cyfrowy w poligrafii. Poniżej przedstawiamy najważniejsze typy maszyn drukarskich stosowanych w przemyśle.

Maszyny offsetowe

Druk offsetowy to od dziesięcioleci podstawowa technika druku przemysłowego do wysokich nakładów. Maszyna offsetowa jest skomplikowanym urządzeniem, które przenosi obraz z matrycy (formy drukowej) na papier za pomocą pośredniego cylindra obciągniętego gumą (tzw. blankietu). Offset zaliczany jest do druku płaskiego – oznacza to, że na formie drukowej miejsca drukujące i niedrukujące leżą w jednej płaszczyźnie, a działanie opiera się na zjawisku odpychania się farby i wody. W praktyce wygląda to tak: forma drukowa (cienka blacha aluminiowa z naświetlonym obrazem) jest nawilżana, miejsca niedrukujące przyjmują wodę, miejsca drukujące – farbę drukarską. Farba z formy jest przekazywana na gumowy cylinder, a z niego – na papier.

Maszyny offsetowe dzielą się na arkuszowe (karmią papier arkuszami, jak typowa drukarka – tyle że w dużo większym formacie, np. B1 ~70×100 cm) oraz zwojowe (papier jest podawany z roli, jak taśma – używane przy drukowaniu np. gazet czy czasopism). Offset zapewnia bardzo wysoką jakość druku i jest opłacalny przy dużych nakładach. Im więcej egzemplarzy do wydrukowania, tym bardziej rozkłada się koszt przygotowania form, przez co cena jednostkowa spada. Drukarnie offsetowe drukują książki, katalogi, ulotki, plakaty, opakowania – praktycznie większość produktów poligraficznych na papierze.

Warto wspomnieć, że maszyna offsetowa to ogromny kolos: składa się z wielu zespołów drukujących – każdy dla innego koloru farby (standardowo cztery zespoły dla CMYK, a bywa że dochodzą dodatkowe np. Pantone, lakier). Papier przelatuje przez kolejne zespoły i sukcesywnie na każdym otrzymuje inny kolor. W ten sposób powstaje pełnokolorowy obraz. Nowoczesne offsetowe maszyny drukarskie są w dużej mierze skomputeryzowane – komputer steruje nawilżaniem, podawaniem farby, ustawianiem pasowania kolorów – ale wciąż potrzebna jest praca introligatorników, którzy przygotują maszynę do druku (np. założą formy, ustawią maszyny do cięcia arkuszy itp.).

Zaletą druku offsetowego jest znakomita jakość i wydajność przy dużych nakładach, a także możliwość druku na różnych podłożach (papier różnych gramatur, karton, tektura cienka). Wady: opłaca się głównie przy większych seriach, bo przygotowanie do druku (naświetlanie form, makulatura przy rozruchu) generuje koszty. Do tego offset raczej nie nadaje się do pojedynczych wydruków personalizowanych – każda zmiana treści wymagałaby nowej formy. Tu z pomocą przychodzi druk cyfrowy, o którym za chwilę.

Maszyny fleksograficzne

Fleksografia (druk fleksograficzny) to również bardzo popularna technika druku przemysłowego, szczególnie w produkcji opakowań, etykiet i materiałów giętkich (np. folii). Maszyny fleksograficzne drukują metodą wypukłą – używają elastycznych form drukowych (najczęściej wykonanych z fotopolimeru), gdzie powierzchnie drukujące są wypukłe i pokrywane farbą, która następnie odbija się na podłożu. Można to porównać do unowocześnionej wersji dawnego druku typograficznego (który używał metalowych czcionek), z tą różnicą, że flekso używa miękkich form i szybkoschnących ciekłych farb.

Maszyny flekso są zwykle maszynami zwojowymi, czyli drukują na materiale ciągłym odwijanym z roli. Materiałem tym może być folia plastikowa, papier, karton wstęga, materiał etykietowy, a nawet cienka tektura falista (do nadruku opakowań). Poza zespołami drukującymi, fleksograficzna linia produkcyjna może mieć moduły uszlachetniania (laminacja, lakier UV) oraz moduł do cięcia i sztancowania (np. wykrawanie etykiet z rolki).

Zalety fleksografii to uniwersalność podłoży i wysoka wydajność. Fleksografia nadrukuje wzór na opakowaniu chipsów (cienka folia), na kartonie po soku, na etykiecie butelki, a nawet na papierze toaletowym. Druk flekso jest szybki i farby schną praktycznie natychmiast (często utrwalane są promieniami UV, jeśli to farby UV). Przy dużych nakładach (np. setki tysięcy etykiet) jest to bardzo efektywna technika.

Jakość druku fleksograficznego kiedyś była gorsza od offsetu, ale współczesne maszyny flekso potrafią dać naprawdę dobrą jakość, choć wciąż minimalnie ustępującą offsetowi w kwestii detali. Do wad flekso należy zaliczyć konieczność wykonania form drukowych (każdy projekt wymaga wyprodukowania płyt fotopolimerowych) i pewne ograniczenia przy bardzo finezyjnych obrazach (chociaż to się stale poprawia). Jednak tam, gdzie offset nie może być stosowany – np. druk na folii polietylenowej – flekso nie ma konkurencji.

Maszyny wklęsłodrukowe (rotograwiurowe)

Wklęsłodruk, znany też jako rotograwiura, to kolejna technika druku przemysłowego, wykorzystywana głównie do bardzo wysokonakładowych zleceń. W druku wklęsłym forma drukowa ma zagłębienia (każdy punkt obrazu to maleńkie wgłębienie wytrawione na powierzchni cylindra). Cylinder jest pokrywany ciekłą farbą, po czym nadmiar farby z powierzchni jest zgarniany (specjalnym nożem raklowym), zostawiając farbę tylko w zagłębieniach. Następnie cylinder styka się z papierem lub folią i farba zostaje wyciągnięta z zagłębień na podłoże.

Maszyny rotograwiurowe to ogromne, szybkie urządzenia drukujące z roli. Stosowane są np. do drukowania magazynów o bardzo dużych nakładach, katalogów, opakowań (np. opakowania papierosów, które produkuje się w setkach milionów egzemplarzy – tam rotograwiura jest opłacalna). Wklęsłodruk daje znakomitą jakość – bardzo wysokie nasycenie koloru, jednolite aple (duże jednolite powierzchnie koloru wychodzą idealnie, co bywa trudne np. w offsetzie), drobny tekst też jest ostry.

Największą wadą rotograwiury jest koszt przygotowania form – wytrawianie lub grawerowanie cylindrów drukowych jest drogie. Dlatego używa się jej tylko powyżej pewnego progu nakładu, gdy koszt się zwraca. Małe i średnie nakłady lepiej zrobić offsetem lub cyfrowo.

Rotograwiura bywa też wykorzystywana do zadań specjalnych, np. drukowania tapet, dekorów meblowych (papier z nadrukiem udającym drewno czy kamień) – bo pozwala kłaść sporo farby i drukować ciągle w dobrej jakości. Współcześnie, z racji elastyczności druku cyfrowego i offsetu, rotograwiura straciła nieco udziałów, ale wciąż króluje tam, gdzie trzeba wydrukować np. kilka milionów egzemplarzy magazynu – wtedy żadna inna technika nie zapewni takiej kombinacji jakości i prędkości.

Maszyny sitodrukowe

Sitodruk to technika druku, w której formą jest drobna siatka (sito) napięta na ramie, a obraz powstaje przez przetłaczanie farby przez drobne oczka sita w wybranych miejscach. Oczka w miejscach niedrukujących są zamknięte (przez naświetlenie emulsji światłoczułej), a otwarte tam, gdzie ma przejść farba. Technika ta jest stosowana zarówno w prostych, ręcznych działaniach (np. rzemieślniczy nadruk na koszulkach), jak i w przemysłowych automatach sitodrukowych do masowej produkcji.

Maszyny sitodrukowe mogą drukować na bardzo różnych podłożach – nie tylko na papierze, ale także na tkaninach, tworzywach sztucznych, metalu, szkle, drewnie… Sitodruk radzi sobie tam, gdzie inne techniki zawodzą, np. przy drukowaniu na nierównych powierzchniach czy przy używaniu bardzo gęstych farb (np. farby z brokatem, farby wypukłe dające efekt 3D, farby fluorescencyjne itp.). Sitodruk daje też możliwość uzyskania nadruków o dużym nasyceniu koloru i grubej warstwie – np. intensywnie kryjąca biel na czarnej koszulce, czy lakier UV wybiórczy dający połysk na okładce – to wszystko wykonuje się sitodrukiem.

W drukarniach sitodruk jest często uzupełniającą technologią: może zadrukować coś, czego offset nie może (np. gadżety reklamowe o skomplikowanych kształtach), albo uszlachetnić wydruki (np. nadruk złotej farby metalicznej na dyplomach). W produkcji odzieży (koszulki z nadrukami, torby płócienne z logo) sitodruk jest podstawową metodą, zarówno ręcznie na karuzelach sitodrukowych, jak i automatycznie.

Wadą sitodruku jest niższa rozdzielczość i wydajność w porównaniu z offsetem czy flekso przy skomplikowanych wielobarwnych obrazach – raczej trudno ekonomicznie sitodrukiem wydrukować np. kolorowy album fotograficzny. Każdy kolor wymaga osobnego sita i osobnego nakładania farby, co spowalnia proces. Jednak do określonych zastosowań nic go nie zastąpi.

Cyfrowe maszyny produkcyjne

Druk cyfrowy wkroczył także do drukarń. Oprócz opisanych wyżej technik analogowych (offset, flekso, itp.), istnieją cyfrowe maszyny drukujące przeznaczone do profesjonalnych zastosowań. W dużym uproszczeniu są to wysokowydajne drukarki – najczęściej laserowe lub atramentowe – które potrafią zapełnić lukę między małymi drukarkami biurowymi a wielkimi maszynami analogowymi. Druk cyfrowy w poligrafii ma tę zaletę, że nie wymaga form drukowych – można wydrukować od razu z komputera nawet jeden egzemplarz, a kolejny może już różnić się treścią (personalizacja).

Przykładem cyfrowej maszyny produkcyjnej jest kolorowa drukarka cyfrowa wielkości szafy, zdolna drukować np. 100 stron A4 na minutę w jakości zbliżonej do offsetu. Takie urządzenia produkują firmy jak Xerox, Konica Minolta, Canon czy Ricoh – i są one używane do krótkich serii materiałów marketingowych, fotoksiążek, druków personalizowanych (np. każda ulotka z innym nazwiskiem), książek na żądanie (Print-on-Demand) i wielu innych zleceń, gdzie nakład jest zbyt mały na offset albo potrzebna jest elastyczność.

Coraz bardziej zaawansowane są też cyfrowe maszyny atramentowe do produkcji – np. drukarki wielkoformatowe UV do druku bezpośrednio na sztywnych płytach (dibond, pleksi, szkło) przy produkcji szyldów i dekoracji, czy maszyny inkjetowe z roli do druku etykiet w niskich nakładach (konkurencyjne wobec flekso, gdy trzeba wydrukować np. 1000 etykiet z różnymi wzorami naraz).

Zaletą maszyn cyfrowych jest szybkość przygotowania druku – właściwie jej brak, po prostu wysyłamy plik i drukujemy. Można wydrukować tyle sztuk, ile potrzeba, bez rozkręcania się maszyny i odpadów startowych. Wydruki mogą być za każdym razem inne. Wadą bywa wyższy koszt wydruku jednostkowego w porównaniu z offsetem przy dużej liczbie kopii – toner czy atrament do takich maszyn jest drogi. Jednak stale doskonalone są systemy obniżania kosztów, a jakość cyfrowa z roku na rok coraz mniej ustępuje klasycznym technikom, zwłaszcza w oczach przeciętnego odbiorcy.

Tampondruk (maszyny tampodrukowe)

Tampondruk to specyficzna metoda druku, której nazwa może brzmieć zagadkowo, ale efekty widziałeś wiele razy. To technika służąca do zadrukowywania nierównych, zakrzywionych powierzchni – np. długopisów, kubków, zabawek, części elektronicznych. W tampondruku farbę przenosi się z płaskiej formy na przedmiot za pomocą miękkiego stempla zwanego tamponem (wykonanego z silikonu).

Maszyna tampodrukowa wygląda tak: jest płaska forma z wgłębieniem (niczym wklęsłodruk, grawerowany wzór), nad nią porusza się tampon. Najpierw rakla pokrywa formę farbą i zgarnia jej nadmiar, zostawiając farbę tylko w zagłębieniach. Następnie silikonowy tampon dociska się do formy – farba przywiera do tamponu – po czym tampon przemieszcza się i dociska do obiektu, zostawiając na nim farbę tworząc nadruk. Silikon jest elastyczny, dzięki czemu może dopasować się do kształtu obiektu (np. nadruk na obłej powierzchni kubka lub nierównej powierzchni zabawki).

Maszyny do tampondruku są powszechnie używane w branży gadżetów reklamowych i w produkcji przemysłowej, gdzie trzeba nanieść logo lub oznaczenia na produkt. Przykładowo, logo na piłeczce pingpongowej czy skali odtwarzacza w samochodzie – to dzieło tampondruku.

Zaletą tampondruku jest możliwość druku na bardzo trudnych powierzchniach i materiałach (plastik, metal, szkło – byle dobrac odpowiednią farbę), a także dość szybki cykl pracy przy małych wzorach. Można nim nanosić nawet drobne szczegóły. Wada – jeżeli wzór jest wielokolorowy, trzeba go drukować kolor po kolorze z osobnych form, co jest czasochłonne przy więcej niż 1-2 kolorach. Tampondruk najlepiej sprawdza się do prostych jednobarwnych lub dwubarwnych nadruków.

W naszym zestawieniu uzupełniamy nim obraz maszyn drukujących, bo to kolejna technika wykorzystywana nie w biurze, a w fabryce. Zwykły użytkownik raczej nie ma styczności z maszyną tampodrukową, ale korzysta z jej efektów kupując przedmioty z nadrukami.

Budowa i główne elementy drukarki

Choć różne rodzaje drukarek znacznie się od siebie różnią, wiele z nich – zwłaszcza biurowych i domowych – ma podobne podstawowe elementy. Zrozumienie budowy drukarki pomaga pojąć, jak przebiega proces druku i ułatwia radzenie sobie z ewentualnymi problemami. Poniżej wymieniamy i krótko opisujemy główne elementy budowy drukarki (na przykładzie typowej drukarki atramentowej lub laserowej):

  • Głowica drukująca – serce drukarki atramentowej. To element wyposażony w dysze (mikroskopijne otwory), przez które wystrzeliwane są kropelki tuszu na papier. Głowica porusza się nad kartką, nanosząc obraz. W drukarkach atramentowych może być zintegrowana z kartridżem (np. w niektórych modelach HP – przy wymianie tuszu wymieniamy też głowicę) lub stała w urządzeniu (a wymieniamy tylko pojemniki z tuszem). W drukarkach laserowych odpowiednikiem głowicy jest cały zespół lasera i bębna, który nanosi obraz z tonera.
  • Kartridż z tuszem / Toner – materiał eksploatacyjny dostarczający barwnik. Kartridże atramentowe zawierają ciekły tusz (osobne na kolory lub jeden wspólny trójkolorowy + czarny). Tonery to pojemniki z proszkiem do drukarek laserowych (osobne kasety na każdy kolor CMYK w przypadku druku kolorowego). To odpowiednik „atramentu” w laserówce. W niektórych drukarkach laserowych toner jest połączony w jedną kasetę z bębnem światłoczułym, w innych bęben jest osobno.
  • Bęben światłoczuły – element występujący w drukarkach laserowych. Jest to cylinder pokryty warstwą fotoprzewodzącą, na którym laser rysuje obraz elektrostatyczny. Toner przyczepia się do bębna w miejscach naświetlonych, a następnie jest przenoszony na papier. Bęben wymaga okresowej wymiany lub regeneracji, bo z czasem się zużywa (obraz blednie, jeśli bęben jest zużyty).
  • Zespół utrwalający (fuser) – również część drukarki laserowej. Składa się z wałka grzewczego i dociskowego. Ten moduł nagrzewa papier z tonerem i dociska, powodując stopienie tonera i jego trwałe związanie z papierem. Fuser osiąga wysoką temperaturę (nawet ponad 180°C), dlatego po wydruku kartki są ciepłe. Utrwalacz podlega zużyciu (wałki i powłoki się wycierają) i bywa wymieniany po wydrukowaniu setek tysięcy stron.
  • Mechanizmy podające papier – w każdej drukarce musi być system transportu papieru. Zwykle składa się on z podajnika (tacki lub kasety, skąd pobierane są kartki), rolek pobierających i prowadnic, które kierują arkusz przez maszynę, oraz ewentualnie tacy odbiorczej, gdzie trafia zadrukowany papier. Rolki pobierające papier czasem się zużywają (ścierają) – objawia się to brakiem pobierania kartek lub pobieraniem kilku na raz.
  • Silniki i paski napędowe – wewnątrz drukarki są silniki krokowe lub DC sterujące ruchem różnych elementów. Np. silnik przesuwa głowicę atramentową nad kartką za pomocą paska napędowego, inne obracają wałkami poboru papieru, przesuwu i (w laserowych) bębnem oraz utrwalaniem. Od precyzji ich działania zależy dokładność druku. Czasem pasek napędowy lub kółka zębate mogą ulec zużyciu, powodując problemy mechaniczne.
  • Płyta główna i elektronika sterująca – to „mózg” drukarki. Na płycie głównej znajdują się procesor, pamięć i układy sterujące pracą urządzenia. Elektronika interpretuje dane z komputera (np. przez interfejs USB, Ethernet czy Wi-Fi) i przekształca je w sygnały sterujące dla mechanizmów drukujących. Tutaj też znajduje się oprogramowanie wewnętrzne (firmware) drukarki. Często drukarki mają wbudowane wyświetlacze i panele kontrolne – to również część elektroniki sterującej.
  • Czujniki – w drukarce rozmieszczone są różne czujniki, które dbają o prawidłową pracę urządzenia. Są czujniki obecności papieru (sprawdzają czy kartka dotarła do danego punktu), czujniki otwarcia pokrywy, czujniki poziomu tuszu/tonera (w kartridżach z chipem lub optyczne wykrywające brak tuszu), czujniki temperatury (pilnują temperatury fusera) itp. Gdy jakiś czujnik wykryje problem (np. zacięcie papieru, otwartą klapę lub niski poziom tuszu), drukarka wyświetli komunikat o błędzie.
  • Obudowa i elementy pomocnicze – każda drukarka ma obudowę, która chroni wnętrze i wygłusza pracę. Do tego dochodzą klapki serwisowe (np. dostęp do kartridży czy do usunięcia zakleszczonego papieru), prowadnice formatu papieru (do ustawienia szerokości w podajniku), ewentualnie dodatkowe moduły (np. moduł druku dwustronnego duplex dokładający mechanizm odwracania kartki, dodatkowe podajniki na papier, sorter/finiszer).

Oczywiście konkretny model drukarki może mieć jeszcze inne części (np. system ciągłego zasilania tuszem CISS w niektórych atramentowych, moduł Wi-Fi, dysk twardy w większych kopiarkach itp.), ale wyżej wymienione stanowią podstawę. Dobra znajomość budowy pomaga zrozumieć, co dzieje się w środku podczas drukowania i gdzie może tkwić problem, gdy pojawi się awaria.

Jak działają różne technologie druku

Proces drukowania może wyglądać na magię – wysyłasz plik i po chwili na papierze pojawia się tekst lub obraz. Warto jednak zajrzeć „pod maskę” i dowiedzieć się, jak to się dzieje, że cyfrowe dane zamieniają się w namacalny wydruk. Różne drukarki stosują różne technologie, ale każda z nich przechodzi przez etapy przetwarzania danych na obraz i przenoszenia go na nośnik. Przyjrzyjmy się kilku głównym technikom krok po kroku:

Druk atramentowy – jak to działa?

W drukarce atramentowej kluczową rolę odgrywa wspomniana głowica z dyszami. Kiedy drukujemy dokument lub zdjęcie, drukarka najpierw przetwarza plik na siatkę punktów (tzw. rasteryzacja obrazu). Każdy punkt odpowiada miejscu, gdzie ma pojawić się kropla tuszu określonego koloru. Następnie elektronika drukarki steruje głowicą i podawaniem papieru w precyzyjnej synchronizacji.

Głowica atramentowa porusza się bardzo szybko nad powierzchnią papieru (zwykle poziomo, linia po linii, podczas gdy papier jest przesuwany krokowo w pionie). W odpowiednich momentach z miniaturowych dysz wystrzeliwane są kropelki tuszu. Wielkość tych kropelek jest niezwykle mała – ich średnicę mierzy się w pikolitrach (bilionowych częściach litra). Współczesne drukarki potrafią operować kroplami o objętości kilku pikolitrów, co przekłada się na bardzo wysoką rozdzielczość druku, sięgającą nawet 4800 dpi (punktów na cal) lub więcej.

Istnieją dwie główne technologie wystrzeliwania kropli tuszu: termiczna (bubble jet) i piezoelektryczna. W technologii termicznej (stosowanej m.in. przez HP, Canon) maleńki element grzejny w dyszy błyskawicznie podgrzewa tusz, tworząc maleńki pęcherzyk pary. Rozszerzający się pęcherzyk wypycha kropelkę tuszu przez dyszę na papier. Gdy element stygnie, zasysa nową porcję tuszu z kartridża i cykl się powtarza – dzieje się to tysiące razy na sekundę! W technologii piezoelektrycznej (np. Epson) w każdej dyszy znajduje się kryształ piezoelektryczny, który zmienia kształt pod wpływem napięcia, działając jak pompa – wypycha kropelkę tuszu na zewnątrz. Obie metody pozwalają na precyzyjne dozowanie tuszu.

W trakcie druku papier jest przesuwany o drobny odcinek po każdym przebiegu głowicy, aby kolejne linie kropek ułożyły się w ciągły obraz. Drukarka steruje także mieszaniem kolorów – zwykle dysponuje tuszami: cyjan, magenta, żółty i czarny (CMYK), z których odpowiednie kombinacje kropek dają finalne barwy. Niektóre drukarki fotograficzne mają więcej kolorów tuszu (np. jasna cyjan, jasna magenta, pomarańcz, zielony) dla poszerzenia gamutu barw.

Po wydrukowaniu strony głowica często przechodzi do stacji serwisowej – miejsca, gdzie parkuje i gdzie są gumowe uszczelki chroniące ją przed zaschnięciem oraz pady czyszczące do przetarcia dysz. Drukarka atramentowa co jakiś czas wykonuje automatyczne czyszczenie – wypuszcza trochę tuszu przez dysze do specjalnej pochłaniającej poduszki (tzw. pampersa), aby udrożnić ewentualnie zaschnięte kanaliki.

Druk laserowy – przebieg procesu

Drukarka laserowa to technicznie bardziej skomplikowane urządzenie. Zanim na kartce pojawi się tekst, wewnątrz rozgrywa się miniaturowy pokaz elektrostatyczny. Jak to działa?

Proces zaczyna się od tego, że bęben światłoczuły otrzymuje równomierny ładunek elektrostatyczny na całej swojej powierzchni (ładują go tzw. listwa ładująca lub wałek elektrostatyczny). Bęben obraca się, a w tym czasie moduł laserowy wypuszcza wiązkę lasera sterowaną przez elektronikę drukarki. Laser „rysuje” na bębnie niewidzialny obraz – wszędzie tam, gdzie światło lasera trafi w bęben, rozładowuje go (czyli zmienia stan elektryczny tych punktów). W efekcie na powierzchni bębna powstaje utajony obraz elektrostatyczny: miejsca odpowiadające czerni (lub danym kolorom w przypadku druku kolorowego) mają inny ładunek niż tło.

Następnie bęben przechodzi obok developera, czyli zestawu z tonerem. Toner to drobniutki proszek z cząstkami tworzywa sztucznego zmieszanego z pigmentem i dodatkami ułatwiającymi triboelektryczne naładowanie. Toner jest podawany przez wałek magnetyczny i dzięki różnicy ładunków przyczepia się do tych miejsc na bębnie, które laser rozładował (lub na odwrót, zależnie od konstrukcji – ważne, że tworzy obraz z proszku). Teraz bęben „ma na sobie” obraz z drobinek tonera ułożonych dokładnie tak, jak ma wyglądać wydruk.

W kolejnym etapie kartka papieru jest podawana i również elektrostatycznie naładowana przez tzw. transfer roller (wałek transferowy) lub koronę. Kartka przechodzi bardzo blisko bębna (czasem pod nim, czasem nad nim – różnie w konstrukcjach) i ściąga z bębna toner. Toner przeskakuje z powierzchni bębna na papier, przyklejając się do niego w kształcie obrazu. Ponieważ toner jest tylko „luźno” osadzony, obraz można by zetrzeć – więc ostatnim krokiem jest utrwalenie.

Papier z naniesionym tonerem trafia między dwie gorące rolki w module utrwalającym (fuser). Górna rolka jest nagrzewana (lampami lub grzałką ceramiczną) do wysokiej temperatury, dolna dociska papier. Toner topi się i wprasowuje trwale w strukturę papieru. W ułamku sekundy obraz zostaje utrwalony – po wyjściu z drukarki kartka jest sucha, ciepła i gotowa do użycia.

W drukarkach kolorowych powyższy proces jest powtarzany dla każdego koloru (C, M, Y, K). Są modele, gdzie bęben i utrwalanie są wspólne, a kolory nakładane po kolei na jeden bęben (druk w jednym przebiegu przez cztery stacje tonera), a są też takie, gdzie kartka przechodzi cztery oddzielne cykle (np. w niektórych tańszych laserówkach kolorowych kartka robi cztery okrążenia).

Ciekawostka: zamiast lasera, niektóre drukarki używają listwy diod LED – efekt dla użytkownika jest podobny, bo to również tworzenie obrazu światłem, tylko zamiast poruszającego się lasera mamy nieruchomą listwę diod świecących w odpowiednich punktach. Takie rozwiązanie stosuje np. firma OKI.

Druk offsetowy – mechanizm krok po kroku

Wspomnieliśmy wcześniej o druku offsetowym jako technice przemysłowej. Dla porządku wyjaśnijmy krótko, jak przebiega proces w maszynie offsetowej, choć jest on bardziej złożony niż w drukarkach biurowych.

Zaczyna się od przygotowania formy drukowej. Dla każdej strony (lub zespołu stron na dużym arkuszu) i dla każdego koloru osobno, naświetla się blachę offsetową. Miejsca na blachu, które mają drukować, stają się hydrofobowe (przyjmują farbę, odpychają wodę), a niedrukujące – hydrofilowe (przyjmują wodę, odpychają farbę).

W maszynie offsetowej forma jest zakładana na cylinder formowy. Obok niego znajduje się zespół nawilżający (podający wodę na formę) i zespół farbowy (wałki podające farbę drukarską). W trakcie druku forma jest ciągle zwilżana i wałkowana farbą – farba osiada tylko na elementach drukujących, w pozostałych miejscach jest odpychana przez cienką warstwę wody.

Następnie forma dotyka cylindra pośredniego, obciągniętego gumową kołderką (blankietem). Farba z formy odbija się na gumie – stąd nazwa offset pośredni, bo z formy nie idzie bezpośrednio na papier, tylko pośrednio przez gumę. W końcu papier przechodzi między cylindrem gumowym a dociskowym – obraz z gumy transferuje się na papier. Guma jest elastyczna, co pozwala drukować także na papierze o nierównej powierzchni czy fakturze lepiej niż sztywna forma.

W maszynie czterokolorowej papier kolejno przechodzi przez cztery takie zespoły (kolejno nakładając kolory farb: cyjan, magenta, żółty, czarny). Całość dzieje się w ruchu ciągłym i bardzo szybko – arkusze są pobierane z podajnika, przelatują przez maszynę i układają się na wykładaniu zadrukowane już z prędkością np. 15 tysięcy arkuszy na godzinę.

Offset wymaga precyzyjnego zgrania tych wszystkich czynników – odpowiedniej ilości farby, wody, docisku. Operuje nim zespół drukarzy ustawiających maszynę i kontrolujących wydruki (robi się odbitki próbne, mierzy pasowanie kolorów, gęstość barw densytometrem). To znacznie bardziej skomplikowany proces niż wciśnięcie „Drukuj” w komputerze, ale za to pozwala w jednej godzinie wydrukować np. 10 tysięcy pełnokolorowych ulotek w doskonałej jakości.

Druk 3D – tworzenie obiektu warstwa po warstwie

Przy technologiach 3D mechanizm jest zupełnie inny niż w przypadku druku 2D. Weźmy dla przykładu wspomniany druk FDM (najpopularniejszy w biurkowych drukarkach 3D). Proces rozpoczyna się od przygotowania modelu 3D w komputerze i pocięcia go na setki warstw za pomocą specjalnego programu (slicer). Drukarka otrzymuje instrukcje, jak ma wędrować głowica i podawać materiał.

Najczęściej druk 3D FDM wygląda tak: w głowicy drukarki znajduje się nagrzana dysza, do której podawany jest plastikowy filament (w formie żyłki nawiniętej na szpulę). Filament topi się w głowicy i wypływa z dyszy jako cienka nitka roztopionego tworzywa. Głowica porusza się według zaprogramowanej ścieżki i rysuje tą nitką przekrój dolnej warstwy obiektu na stole drukarki. Gdy jedna warstwa zostanie narysowana (wyciśnięta), drukarka podnosi głowicę o ułamek milimetra i zaczyna nakładać kolejną warstwę na już stwardniały poprzedni kształt. Warstwa po warstwie budowany jest przedmiot. Tworzywo stapia się ze sobą, więc powstaje jednolita konstrukcja (widać jedynie drobne linie – ślady warstw).

Przy innych technikach drukowania 3D przebieg jest nieco inny: w drukarce żywicznej SLA/DLP mamy kuwetę z płynną żywicą i platformę, która zanurza się w niej. Pod spodem świeci laser lub ekran UV, utwardzając wzór warstwy na spodzie platformy. Platforma podnosi się o warstwę, żywica spływa i utwardzana jest kolejna warstwa – obiekt rośnie do góry, „wyciągany” z cieczy.

Niezależnie od technologii, wspólną cechą druku 3D jest addytywność – dodawanie materiału zamiast jego usuwania (jak w rzeźbieniu) czy formowania (odlewanie). Drukarki 3D działają precyzyjnie, ale ograniczeniem jest to, że modele muszą być tak zaprojektowane lub wspierane, żeby dało się je wydrukować warstwowo (np. zbyt duże poziome nawisy wymagają struktur podporowych, które potem się usuwa).

Proces druku 3D jest często długi – zwłaszcza, gdy zależy nam na wysokiej dokładności i solidnym wypełnieniu modelu. Jednak w porównaniu do tradycyjnych metod wytwarzania, pozwala zaoszczędzić materiał (dokładamy tylko tyle, ile potrzeba, nie ma wiórów jak przy cięciu), a przede wszystkim umożliwia tworzenie bardzo skomplikowanych kształtów, których obróbką skrawaniem czy odlewem byłoby trudno uzyskać.

Jak widać, drukarce drukarce nierówny – w zależności od technologii, mechanizmy są bardzo różne. Mimo to cel jest zawsze taki sam: przenieść zaprojektowany obraz lub obiekt do rzeczywistości fizycznej z jak największą dokładnością i wydajnością.

Ważne parametry i funkcje maszyn do drukowania

Wybierając drukarkę lub oceniając jej możliwości, warto zwrócić uwagę na szereg parametrów technicznych. To one decydują o tym, jak urządzenie sprawdzi się w konkretnych zadaniach. Poniżej przedstawiamy najważniejsze parametry i funkcje, które charakteryzują maszyny do drukowania:

  • Rozdzielczość druku (DPI) – oznaczana w dpi (dots per inch), określa jak wiele punktów drukarka może umieścić na calu długości. Wyższa rozdzielczość oznacza ostrzejsze i bardziej szczegółowe wydruki. Dla drukarek atramentowych typowe wartości to 1200×1200 dpi, 4800×1200 dpi, a nawet wyższe w trybach foto. Drukarki laserowe często mają 600×600 lub 1200×1200 dpi. Wyższe DPI jest ważne przy drukowaniu grafiki i zdjęć; do samego tekstu 600 dpi w zupełności wystarcza.
  • Prędkość druku – wyrażana zwykle w stronach na minutę (ppm) dla formatu A4 przy określonym pokryciu strony. Osobno podaje się prędkość druku czarno-białego i kolorowego. Np. drukarka biurowa laserowa może mieć prędkość 30 ppm (czyli drukuje do 30 stron A4 na minutę tekstu), podczas gdy atramentowa domowa może drukować ok. 8-10 ppm. Wydajność jest kluczowa w środowisku biurowym – nikt nie chce czekać długo przy urządzeniu na sterty dokumentów.
  • Czas wydruku pierwszej strony – parametr głównie w laserówkach, informujący jak szybko urządzenie wydrukuje pierwszą stronę od momentu otrzymania zadania (liczy się rozgrzewanie fusera i proces przygotowania). Może to być np. 6-10 sekund. Atramentówki generalnie ruszają od razu, chyba że muszą przepuścić czyszczenie głowicy.
  • Cykl pracy / obciążenie miesięczne – producenci podają, jaką maksymalną liczbę stron miesięcznie urządzenie jest zaprojektowane drukować. Np. 1000 stron miesięcznie dla modelu domowego czy 50 000 dla urządzenia biurowego. Jest też zwykle tzw. zalecane miesięczne obciążenie, którego przekraczanie może skracać żywotność sprzętu. Jeśli potrzebujemy drukować bardzo dużo, warto wybrać model o wyższym dopuszczalnym cyklu pracy.
  • Format i podawanie papieru – standardowo drukarki obsługują formaty do A4 (210×297 mm). Niektóre urządzenia, zwłaszcza biurowe i graficzne, umożliwiają druk A3 (420×297 mm) czy niestandardowych dłuższych formatów (bannery). Ploter może obsłużyć szerokość np. do 24 cali (610 mm) lub więcej. Ważna jest też obsługa różnych rodzajów nośników: kopert, etykiet, folii, papieru fotograficznego. Drukarki mają różne podajniki – tacki na papier (np. 250 arkuszy), niektóre oferują dodatkowe kasety na większą ilość. Jeśli drukujesz dużo, przydaje się większy podajnik, by nie dokładać papieru co chwilę.
  • Gramatura papieru – czyli grubość/ciężar papieru, zazwyczaj wyrażana w g/m², jaki obsłuży drukarka. Typowy papier biurowy ma 80 g/m² i większość urządzeń radzi sobie z nim bez problemu. Jednak przy chęci drukowania na grubym kartonie (200-300 g/m²) już nie każda drukarka da radę – karton może być zbyt sztywny dla mechanizmu. W specyfikacji znajdziemy zakres gramatur (np. 60–220 g/m²). Ważne, by tego przestrzegać – zbyt gruby papier może utknąć lub uszkodzić fuser w laserówce.
  • Druk kolorowy czy mono – wiele drukarek występuje w wariantach czarno-białych (monochromatycznych) lub kolorowych. Jeśli potrzebujesz tylko tekstu, dokumentów – urządzenie mono będzie tańsze i prostsze w utrzymaniu. Do zdjęć, wykresów, prezentacji – przyda się kolor. Wybór wpływa oczywiście na koszt zakupu i eksploatacji (kolorowa drukarka ma 4 tonery/tusze do uzupełniania zamiast jednego).
  • Duplex (druk dwustronny) – bardzo przydatna funkcja automatycznego drukowania po obu stronach kartki. Duplex oszczędza papier i czas (nie trzeba ręcznie przekładać kartek). Większość nowszych drukarek laserowych dla biur duplex posiada, atramentowe urządzenia wielofunkcyjne też często. W tańszych modelach domowych duplex może być manualny (trzeba samemu przełożyć stos kartek zgodnie z instrukcją).
  • Interfejsy i łączność – czyli jak możemy się połączyć z drukarką. Standard to USB do komputera. W biurach powszechne są drukarki sieciowe z gniazdem Ethernet (LAN), co umożliwia korzystanie z jednego urządzenia przez wielu użytkowników w sieci lokalnej. Coraz częściej standardem jest też Wi-Fi, co pozwala postawić drukarkę w dowolnym miejscu i drukować bezprzewodowo, a także drukować bezpośrednio z laptopa, smartfona czy tabletu. Dodatkowe opcje to np. Wi-Fi Direct (połączenie urządzenia mobilnego z drukarką bez routera), drukowanie z chmury (usługi typu Google Cloud Print – chociaż wycofany, ale inne rozwiązania działają), NFC (przyłóż telefon i drukuj) czy porty USB-host na pendrive (druk bezpośrednio z nośnika).
  • Pamięć i procesor – w specyfikacji drukarek laserowych często podaje się ilość pamięci RAM oraz szybkość procesora. Ma to znaczenie przy dużych i skomplikowanych zadaniach (np. pliki PDF z grafiką) – więcej pamięci umożliwia przetworzenie większej ilości danych naraz. W bardzo prostych drukarkach domowych tego się nie podaje, bo i tak użytkownik tego nie zmieni. W wydajnych urządzeniach czasem można dokładać pamięć dla zwiększenia efektywności.
  • Jakość i tryby druku – wiele drukarek oferuje różne tryby jakości lub oszczędzania. Np. tryb roboczy (draft), który drukuje szybciej, zużywając mniej tuszu/tonera i dając bledszy wydruk – dobry do wewnętrznych prób. Tryb wysokiej jakości z kolei może być wolniejszy, ale zapewnia lepsze nasycenie i ostrość. Warto wiedzieć, że deklarowane prędkości druku zwykle dotyczą trybu standardowego lub szybkiego i prostej zawartości – druk skomplikowanego zdjęcia w najwyższej jakości może być znacząco wolniejszy.
  • Obsługa języków drukowania i sterowniki – bardziej zaawansowane urządzenia (zwłaszcza laserowe sieciowe) wspierają języki opisu strony jak PCL czy PostScript, co bywa istotne w środowiskach graficznych i korporacyjnych. Dla przeciętnego użytkownika ważniejsze jest, by drukarka miała sterownik dla jego systemu operacyjnego lub działała w trybie class driver. Coraz częściej drukarki są obsługiwane przez uniwersalne protokoły (AirPrint dla Apple, Mopria dla Android/Windows), co ułatwia instalację – czasem nie trzeba nawet oddzielnego sterownika.
  • Dodatkowe funkcje – różne modele mogą mieć też swoje unikalne cechy: np. druk bez marginesów (ważne dla fotografii na całą kartkę), druk na płytach CD/DVD (starsze urządzenia miały tackę na nadruk bezpośrednio na płytach), tryb cichy (mniejszy hałas kosztem prędkości), zabezpieczenia (np. drukarka na PIN – wydruk się uruchomi po wpisaniu kodu na drukarce, co chroni poufne dokumenty w biurze), ekran dotykowy ułatwiający obsługę menu, czy możliwość pracy w roli samodzielnej kserokopiarki bez włączania komputera (praktycznie wszystkie wielofunkcyjne na to pozwalają).

Jak widać, parametrów jest sporo. Kluczem jest dobranie urządzenia, którego specyfikacja odpowiada naszym potrzebom. Inne parametry będą ważne dla fotografa drukującego zdjęcia A3 na wystawy (gdzie liczy się rozdzielczość i kolory), inne dla księgowej drukującej setki faktur (gdzie liczy się prędkość, duplex i niski koszt tonera), a jeszcze inne dla administratora IT w dużej firmie (gdzie ważna jest niezawodność, sieć i zabezpieczenia).

Eksploatacja i koszty druku

Posiadanie drukarki to nie tylko jednorazowy wydatek na urządzenie – potem czekają nas koszty związane z jej użytkowaniem. Eksploatacja obejmuje m.in. materiały zużywalne, części wymienne, energię elektryczną oraz ewentualne serwisowanie. Warto zawczasu rozeznać się w tych kwestiach, bo czasami tani zakup oznacza drogie użytkowanie (lub odwrotnie, droższy sprzęt ma tańszą eksploatację).

Materiałami eksploatacyjnymi numer jeden są oczywiście tusze i tonery. W drukarkach atramentowych mamy kartridże z tuszem, które trzeba regularnie wymieniać (lub uzupełniać, jeśli korzystamy z systemów stałego zasilania lub butelek w modelach z ink-tank). W drukarkach laserowych okresowo wymieniamy tonery. Producenci często podają wydajność kartridża/tonera w stronach (np. 2000 stron przy 5% pokryciu dla tonera, 300 stron dla małego kartridża kolorowego itp.). Na tej podstawie można wstępnie obliczyć koszt wydruku jednej strony. Np. jeśli toner kosztuje 300 zł i starcza na 3000 stron, to koszt tonera na stronę to ok. 10 groszy. Dodając koszt papieru (ryza 500 arkuszy za np. 20 zł to 4 grosze na stronę) wyjdzie łącznie 14 groszy za stronę. Dla atramentówek te wyliczenia bywają mniej korzystne – często tusz na stronę kosztuje więcej niż papier, dlatego do intensywnego druku tekstu laserówki są uznawane za bardziej ekonomiczne.

Istnieją jednak drukarki atramentowe z systemem stałego zasilania (tzw. ink tank, Ecotank i podobne rozwiązania), gdzie kupujemy butelki z tuszem i wlewamy do pojemników w drukarce. Taki tusz w butelce jest o wiele tańszy w przeliczeniu na stronę niż tusz w małych kartridżach. Producenci reklamują, że np. zestaw butelek za 100 zł starczy na wydruk 5000 stron – co dałoby 2 grosze na stronę (plus papier). To zrewolucjonizowało trochę rynek, bo teraz i atramentówką można tanio drukować, bez kombinowania z zamiennikami czy dolewaniem samemu. Wybierając drukarkę, warto sprawdzić, czy producent oferuje tani oryginalny tusz/toner, czy będziemy skazani na drogie wkłady. Dostępność zamienników (nieoryginalnych tuszy i tonerów) na rynku też może mieć znaczenie – wiele osób z nich korzysta, by ciąć koszty, choć bywa to ryzykowne (czasem gorsza jakość, możliwość uszkodzenia głowicy czy drukarki, utrata gwarancji).

Poza tuszem i tonerem, są też inne elementy eksploatacyjne. W laserówkach np. bębny (jeśli nie są w zintegrowanej kasecie), pasy transferowe, pojemniki na zużyty toner, moduły utrwalające – te części mają określoną żywotność (np. bęben na 30 tys. stron, fuser na 100 tys.) i po jej przekroczeniu drukarka może sygnalizować konieczność wymiany. To ważniejsze w większych urządzeniach biurowych – w małych często urządzenie prędzej się zestarzeje moralnie niż zajdzie potrzeba wymiany fusera. Niemniej, duże kserokopiarki mają całe harmonogramy przeglądów i wymian elementów, co zapewnia im niezawodność.

Papier – nie można zapominać, że do druku potrzebujemy papieru lub innego materiału. To też koszt, choć relatywnie niewielki przy zwykłym papierze biurowym. Ale jeśli drukujesz dużo zdjęć, specjalny papier fotograficzny bywa kosztowny. Podobnie etykiety samoprzylepne, folie transferowe – wszystko to trzeba wkalkulować, jeśli planujesz takie wydruki.

Energia elektryczna – drukarki laserowe pobierają jej całkiem sporo podczas pracy, zwłaszcza w trakcie nagrzewania fusera. Taka laserówka w momencie druku może brać kilkaset watów mocy (np. 300-500 W, duże produkcyjne nawet ponad kilowat). W trybie czuwania jest oszczędna (kilka watów lub mniej, dzięki trybom uśpienia). Atramentówki są generalnie bardzo energooszczędne – tam nie ma elementów grzejnych, pobór podczas drukowania jest rzędu kilkunastu watów, a w czuwaniu zaniedbywalny. Dla użytkownika domowego różnica na rachunku za prąd między drukarką a atramentową to drobnostka, ale w firmie gdzie stoi 50 urządzeń i każde drukuje tysiące stron – już warto patrzeć na klasę energooszczędności.

Czas pracownika – może to mniej oczywiste, ale w firmie prędkość drukarki czy awaryjność wpływa na to, ile czasu ludzie tracą przy urządzeniu. Jeśli wolna drukarka sprawia, że pracownicy stoją w kolejce przy kserokopiarce, to kosztuje to realne pieniądze firmy. Dlatego w miejscach o dużym obciążeniu inwestuje się w porządne, szybkie maszyny, by zminimalizować przestoje.

Awaryjność i serwis – kolejny czynnik. Droższe, renomowane urządzenia profesjonalne często objęte są serwisem gwarancyjnym on-site (naprawa na miejscu), a nawet kontraktami serwisowymi. Tanie drukarki domowe w razie awarii często po prostu wymienia się na nowe, bo naprawa bywa nieopłacalna. Czasami zablokowana głowica atramentowa czy padnięty układ elektroniczny oznacza, że lepiej kupić nowy sprzęt. W firmach standardem jest raczej serwisowanie, bo urządzenia są droższe i mają modułową budowę umożliwiającą wymiany części.

Koszty środowiskowe – coraz więcej mówi się też o ekologii druku. W eksploatację warto wliczyć recycling lub utylizację zużytych kartridżów/tonerów (wiele firm skupuje zużyte tonery do ponownego napełnienia, a puste butelki po tuszu można oddać do recyklingu). Niektóre nowoczesne urządzenia stawiają na mniejsze zużycie energii i elementów (np. drukarki z głowicami stałymi piezo zużywają mniej tuszu na czyszczenie niż termiczne). Dla użytkownika domowego to drobiazg, ale dla firmy drukującej tysiące stron miesięcznie i korporacyjnych norm CSR – takie rzeczy też mogą mieć znaczenie.

Podsumowując, przed zakupem drukarki warto przekalkulować sobie potencjalne koszty druku. Czasem urządzenie droższe w zakupie (np. laser zamiast atramentu, albo model z tańszymi tonerami) zwróci się po roku intensywnej pracy dzięki niższym wydatkom na materiały. Czasem z kolei nie ma sensu kupować drogiego kombajnu, jeśli drukujemy tylko kilka stron na miesiąc – tu może lepiej nawet zlecić wydruk do punktu ksero, niż utrzymywać własny sprzęt (szczególnie, że rzadko używana drukarka atramentowa może sprawiać problemy z zasychaniem tuszu). Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji.

Konserwacja i pielęgnacja urządzeń drukujących

Aby drukarka służyła długo i działała bez problemów, warto o nią odpowiednio dbać. Konserwacja drukarki nie jest bardzo uciążliwa, ale wiele osób o niej zapomina, doprowadzając urządzenie do stanu, gdzie jakość druku spada lub dochodzi do usterek. Oto kilka wskazówek, jak utrzymać drukarkę (lub inną maszynę drukującą) w dobrej formie:

  • Regularne używanie (w atramentowych) – największy wróg atramentówek to zaschnięty tusz. Jeśli masz drukarkę atramentową, staraj się przynajmniej raz na tydzień lub dwa wydrukować choć stronę testową z kilkoma kolorowymi elementami. To zapewni przepływ tuszu przez dysze i zapobiegnie ich zatkaniu. Jeśli wiesz, że drukarka będzie długo nieużywana, możesz zaparkować głowice w tryb serwisowy (u niektórych modeli) lub zlecić czyszczenie przed odstawieniem.
  • Czyszczenie głowic – gdy zauważysz, że wydruki atramentowe mają poziome białe linie lub brak któregoś koloru, to znak, że któraś dysza jest przytkana. Większość drukarek ma opcję czyszczenia głowicy w oprogramowaniu – uruchamia ona przepłukanie dysz tuszem. Warto wykonać też wydruk testowy dysz (wzór testowy pokaże, które dysze nie działają). Unikaj natomiast wyjmowania kartridża i wycierania dysz chusteczką, jeśli nie masz doświadczenia – można łatwo uszkodzić głowicę. Gdy automatyczne czyszczenie nie pomaga, są specjalne płyny do udrażniania głowic, ale ich użycie bywa trudne i na własne ryzyko.
  • Wymiana materiałów na czas – nie eksploatuj drukarki „do oporu”. Jeśli widzisz komunikat o niskim poziomie tonera, miej zapasowy, by nie katować bębna próbami drukowania bez proszku (może to go uszkodzić). Gdy toner zaczyna blado drukować – wymień lub dosyp (jeśli to model do dosypywania). To samo z tuszem – praca na pustym kartridżu może przepalić elementy grzejne (w termicznych głowicach).
  • Czyszczenie wnętrza z kurzu i pyłu – co jakiś czas (zwłaszcza w zakurzonych pomieszczeniach) warto oczyścić drukarkę w środku. W laserowej sporo gromadzi się resztek tonera i kurzu – można użyć sprężonego powietrza (z umiarem, krótkie psiki, by nie uszkodzić mechaniki) i delikatnie odkurzyć. Upewnij się, że drukarka jest wyłączona z prądu przed takimi czynnościami. W atramentowej okolice stacji serwisowej i prowadnic papieru też mogą zebrać kłaczki papieru i zaschnięty tusz – ostrożnie je usuń, np. patyczkiem higienicznym.
  • Czyszczenie rolek pobierających papier – jeśli drukarka nie chce pobierać kartek lub się ślizgają, rolki poboru mogą być zabrudzone (np. kurzem, pyłem papierowym) albo starte. Często pomaga przetarcie rolek szmatką zwilżoną alkoholem izopropylowym lub specjalnym płynem do rolek. Przyczepność powinna wrócić. Jeśli rolki są już wyślizgane trwale – można je wymienić (w serwisie lub samemu, jeśli producent sprzedaje takie części).
  • Aktualizacja sterowników i firmware – dbając o fizyczny stan, nie zapominajmy o „mózgu” drukarki. Odwiedź stronę producenta, sprawdź czy są nowsze sterowniki dla Twojego systemu lub aktualizacje oprogramowania wewnętrznego urządzenia. Czasem poprawiają one błędy, dodają funkcje lub usprawniają współpracę z komputerami i telefonami. Aktualizacje firmware’u wykonuj ostrożnie, zgodnie z instrukcją (nie odłączaj zasilania w trakcie!).
  • Trzymaj odpowiednie warunki – ekstremalna wilgoć lub skrajne temperatury nie służą sprzętowi. Drukarka powinna stać w suchym pomieszczeniu, w temperaturze pokojowej. Unikaj drukowania na zbyt wilgotnym papierze (jeśli kartki były np. w zimnie i wilgoci, przynieś je do ciepła i pozwól im dojść do normy, bo wilgotny papier może się rolować i zacinać).
  • Używaj odpowiednich materiałów – wkładanie do drukarki byle czego to proszenie się o problemy. Nie używaj pogniecionego, zszytego, poklejonego papieru. Jeśli drukujesz na grubszym papierze, sprawdź czy drukarka ma np. tylny prosty podajnik (wiele atramentówek ma ścieżkę prostopadłą, która omija ostre zakręty, lepszą dla kartonu). Nie próbuj na siłę drukować na nośnikach, których urządzenie nie obsługuje (np. folie w drukarce laserowej – muszą być specjalne do laserówek, bo inaczej mogą się stopić).
  • Przeglądy okresowe w urządzeniach profesjonalnych – jeśli masz duże urządzenie MFP w biurze, zwykle producent zaleca przeglądy co określoną liczbę wydruków lub czasu. Warto je robić, często w ramach gwarancji serwisant oczyści sprzęt, wymieni co trzeba i zapobiegnie awarii w środku ważnego nakładu.
  • Profilaktyka przeciw zacięciom – zacięcia papieru zdarzają się każdemu, ale można je minimalizować. Dobrze jest przed włożeniem ryzy papieru do drukarki przefanować papier – czyli przełożyć kartki, napowietrzyć, aby się rozdzieliły. Usuń ew. pyłki czy ścinki. Nie wkładaj do podajnika więcej kartek niż zaleca producent (przepełniony podajnik częściej łapie po kilka kartek). Gdy dojdzie do zacięcia, zawsze wyciągaj delikatnie papier zgodnie z kierunkiem prowadzenia (drukarki mają wskazówki, którą klapkę otworzyć i w którą stronę wyciągać). Nigdy na siłę, by nie zerwać kawałka w środku – bo wtedy to już kłopot, gdy strzęp pozostanie przy czujniku.

Dbanie o drukarkę odwdzięczy się bezproblemowym działaniem. Wiele osób ignoruje urządzenie, dopóki działa – a potem narzeka, że „drukarka źle drukuje” albo się psuje. Tymczasem kilka drobnych czynności pielęgnacyjnych co parę tygodni czy miesięcy potrafi wydłużyć żywot sprzętu o lata i utrzymać jakość druku na wysokim poziomie.

Najczęstsze problemy w drukowaniu i ich rozwiązania

Korzystając z drukarki czy innej maszyny drukującej prędzej czy później napotkamy jakieś problemy. Czasem to błahy kłopot, czasem poważniejsza usterka. Poniżej opisujemy kilka najczęściej spotykanych problemów przy drukowaniu oraz wskazówki, jak można sobie z nimi poradzić:

Drukarka nie drukuje / brak połączenia

Częsta sytuacja: wysyłasz dokument do druku i… nic się nie dzieje. Drukarka milczy. Powodów może być wiele, więc sprawdzaj po kolei:

  • Sprawdź zasilanie i kable – upewnij się, że drukarka jest włączona (czy pali się jakaś kontrolka). Czy kabel zasilający jest właściwie podłączony? Jeśli łączysz przez USB – czy kabel USB nie wysunął się z portu? Gdy drukujesz przez sieć, sprawdź połączenie Wi-Fi lub kabel Ethernet. Często po prostu kabel się poluzował albo listwa zasilająca jest wyłączona.
  • Status drukarki – w systemie operacyjnym (np. Windows w zakładce „Urządzenia i drukarki”) sprawdź status. Bywa, że drukarka jest Offline (system jej nie widzi). Można spróbować ją zresetować: wyłącz i włącz drukarkę, ewentualnie zrestartuj komputer. Jeśli to drukarka sieciowa, pingnij jej adres IP, by zobaczyć czy odpowiada.
  • Kolejka wydruku – możliwe, że poprzednie zadanie utknęło. Wejdź do kolejki drukarki i zobacz, czy jakiś dokument nie wisi z błędem, blokując kolejne wydruki. Jeśli tak, anuluj go. Czasem pomaga też zatrzymanie i ponowne uruchomienie bufora wydruku w systemie.
  • Sterowniki i urządzenie domyślne – upewnij się, że drukujesz na właściwe urządzenie. Jeśli niedawno zmieniałeś drukarkę lub port, bywa że system próbuje wysłać na inną. Sterownik może być uszkodzony – przeinstaluj go lub zaktualizuj. Jeśli drukarka ma panel, sprawdź czy nie wyświetla jakiegoś błędu (np. brak tuszu, papieru – to też powód braku druku).
  • Tryb offline / druk wstrzymany – w Windows bywa tak, że drukarka przypadkiem przejdzie w tryb „Użyj drukarki w trybie offline” albo ktoś zaznaczył „Wstrzymaj drukowanie”. W opcjach kolejki odznacz te pozycje, jeśli są aktywne.
  • Komunikacja bezprzewodowa – jeśli łączysz się przez Wi-Fi, sprawdź czy drukarka jest w tej samej sieci co komputer. Gdy zmieniałeś router lub hasło Wi-Fi, drukarka może być podłączona do starej sieci i dlatego brak z nią kontaktu. W takiej sytuacji trzeba na nowo skonfigurować Wi-Fi w drukarce (np. poprzez panel sterowania na urządzeniu albo przewodowo przez komputer).

Jeśli nic nie pomaga, spróbuj podłączyć drukarkę do innego komputera, żeby wykluczyć problem sprzętowy samego urządzenia. Gdy drukarka reaguje (np. można zrobić kopię, jeśli to urządzenie wielofunkcyjne, ale nie drukuje z komputera), to problem leży w komunikacji/sterownikach. W ostateczności, odinstaluj urządzenie z systemu i zainstaluj ponownie od zera.

Zacięcie papieru (papier zakleszczony)

Paper jam – klasyka gatunku. Drukarka przerwała pracę, miga kontrolka, a komunikat mówi o zacięciu papieru. Co robić?

Przede wszystkim zachowaj spokój i delikatność. Wyłącz drukarkę. Otwórz te klapy, które wskazuje instrukcja (zwykle komunikat lub rysunek na obudowie informuje, gdzie patrzeć – może to być tylna klapka, przednia pokrywa, pod kasetą papieru itp.). Delikatnie wyciągnij zablokowaną kartkę. Ważne: ciągnij w kierunku zgodnym z przebiegiem papieru przez urządzenie. Czyli jeśli papier szedł od kasety ku górze, wyciągaj go w tę samą stronę, a nie na siłę wstecz, bo wtedy łatwiej coś urwać.

Upewnij się, że wyjąłeś całą kartkę. Często rwie się ona i mały kawałek zostaje w środku – to bardzo kłopotliwe, bo dopóki go nie usuniesz, czujnik będzie wciąż wykrywał zacięcie. Jeśli kawałek utknął głęboko (np. w fuserze), a nie czujesz się pewnie, by go dłubać – lepiej wezwij serwis lub kogoś obeznanego, bo grzebiąc ostrożnie w mechanice można coś uszkodzić.

Przyczyny zacięć są różne: wadliwy papier (pomarszczony, za gruby, kilka sztuk pobranych naraz), brudne lub starte rolki (ślizg i nierówny przesuw), ciała obce w mechanizmie (np. spinacz, który wpadł do podajnika). Jeśli zacięcia zdarzają się notorycznie, trzeba zdiagnozować przyczynę. Spróbuj innej partii papieru. Oczyść rolki podające. Sprawdź, czy w torze papieru nic nie leży (czasem spadnie naklejka, karteczka samoprzylepna z dokumentu i utknie w środku). W drukarce atramentowej z tylnym podajnikiem sprawdź, czy prowadnice dobrze trzymają kartki (jeśli są zbyt luźne, kartka może się krzywo wciągać).

Regularne czyszczenie i korzystanie z dobrego papieru minimalizuje problemy. Jeśli jednak zacięcia następują w konkretnym miejscu urządzenia (np. zawsze przed fuserem w laserówce), może to wskazywać na zużycie elementu (np. separator lub czujnik). Wtedy bez pomocy serwisu może się nie obejść.

Pogorszenie jakości wydruku

Gdy nagle nasza drukarka zaczyna dawać smugi, paski, blade wydruki czy przekłamane kolory, to znak, że coś jest nie tak. Oto typowe problemy z jakością i co można na nie zaradzić:

  • Białe paski / przerywane linie w atramentowej – oznaka zaschniętych lub zapowietrzonych dysz. Rozwiązanie: uruchom program czyszczenia głowicy z oprogramowania drukarki. Może trzeba powtórzyć 2-3 razy. Wydrukuj stronę testową dysz, zobacz czy wszystkie linie są kompletne. Jeśli nie – intensywne czyszczenie (uwaga, zużyje sporo tuszu). Gdy to nie pomaga, spróbuj zostawić drukarkę na kilka godzin, czasem tusz sam rozpuści zator. Ostatecznie zastosuj płyn do udrażniania (metoda zależna od modelu – może wymagać nasączenia pampersa czyszczącego tym płynem albo wstrzyknięcia go ostrożnie do wlotu dysz – tylko dla osób, które wiedzą jak).
  • Smugi, rozmazania w laserowej – mogą wskazywać na zabrudzony lub uszkodzony bęben lub fuser. Jeśli smuga powtarza się cyklicznie co pewną odległość, to często obwód bębna (np. co ~8 cm dla bębna o średnicy ok. 30 mm). Może bęben ma rysę lub coś się do niego przykleiło. Można ostrożnie wyjąć moduł bębna/tonera i zobaczyć, czy na powierzchni bębna jest smuga tonera. Bębna nie wolno dotykać palcami ani niczym ostrym. Można delikatnie, suchą, miękką szmatką spróbować usunąć drobinki tonera. Jeśli problem nie ustaje – możliwe, że bęben do wymiany. Jeżeli smugi to raczej rozmazany toner, sprawdź fuser – być może się zużył (pęknięta teflonowa powłoka wałka) i nie dociska równo. To jednak już praca serwisowa wymienić fuser.
  • Blade wydruki – w atramentowej często oznacza zbliżający się koniec tuszu (albo zapowietrzenie, jeśli po wymianie kartridża tak się dzieje – wtedy zrób czyszczenie). W laserowej blado może drukować, gdy toner jest na wyczerpaniu – spróbuj wyjąć toner i lekko nim potrząsnąć na boki (to rozprowadzi resztki proszku po całej długości, czasem pozwalając wydrukować jeszcze kilkadziesiąt stron czy więcej). Jeśli to nie pomoże – czas na nowy toner. Bladość może też być skutkiem trybu oszczędnego – sprawdź ustawienia, czy nie włączył się np. tryb ekonomiczny (który celowo drukuje z mniejszym nasyceniem).
  • Brudzenie, kropki, cienie – gdy na wydruku pojawiają się regularnie powtarzające kropki lub cień poprzedniego wydruku, to najczęściej wina bębna lub utrwalacza w laserówce. Zużyty bęben potrafi zostawiać tzw. tło (szare tło na całej stronie) albo powtarzające się kropki (jak wspomniane wcześniej co obrót bębna). Cień obrazu (czyli np. widzisz tekst z góry strony lekko odbity w połowie strony) to często fuser – jeśli toner nie stopi się do końca i nie utrwali, może się przenieść na kolejny fragment kartki. Rozwiązanie zwykle sprowadza się do wymiany wadliwego modułu. W atramentowych z kolei brudne smugi mogą wynikać z tego, że np. pampers (pochłaniacz zużytego tuszu) jest pełny i brudzi kartki, albo że jakieś włókno papiero wewnątrz ociera o zadruk (sprawdź tor papieru).
  • Złe kolory, przekłamania barw – jeżeli np. brakuje jednego koloru (np. niebieski nie drukuje się wcale) – zapewne zaschnięta dysza lub pusty kartridż. Jeśli kolory są, ale zupełnie nie takie jak trzeba (np. całość wpada w jeden odcień) – sprawdź profil kolorów i ustawienia wydruku (może np. drukujesz w trybie czarno-białym lub ekonomicznym?). W drukarkach subli (jeśli ktoś używa do sublimacji) to częsty problem kalibracji – ale to specyficzny temat. W normalnych atramentówkach wystarczy często wyrównać głowicę (jest taka funkcja: kalibracja wyrównania – drukarka drukuje specjalny wzór i skanuje go w urządzeniach wielofunkcyjnych lub prosi użytkownika o wskazanie najlepiej wyrównanych linii). Gdy głowica jest źle wyrównana, kolory mogą się mijać, szczególnie w druku dwukierunkowym.

Ogólna rada: gdy pojawia się problem z jakością, warto wykonać wydruk testowy (wiele drukarek potrafi wydrukować stronę demo lub diagnostyczną z poziomu menu, bez udziału komputera). Jeśli test wewnętrzny też jest zły – problem leży w drukarce. Jeśli test jest dobry, a z komputera drukuje się źle – problemem mogą być ustawienia sterownika lub plik.

Błędy kartridży / tonera

Niekiedy drukarka odmówi współpracy, ponieważ nie podoba jej się wkład z tuszem lub tonerem. Spotykamy komunikaty typu „Brak kartridża”, „Nie rozpoznano wkładu”, „Niski poziom tuszu” (mimo nowego wkładu) albo „Toner nieoryginalny”. Co wtedy zrobić?

  • Sprawdź, czy dobrze włożyłeś – brzmi banalnie, ale kartridż atramentowy czy toner muszą być dobrze dociśnięte, we właściwej pozycji. Wyjmij i włóż ponownie. Przy atramentach zwróć uwagę, czy zerwałeś zabezpieczające folie naklejki z dysz lub odpowietrznika – brakujący dopływ powietrza do kartridża potrafi uniemożliwić druk.
  • Reset wskaźnika tuszu – wiele drukarek atramentowych ma chip w kartridżu, który zlicza zużycie i jak uzna wkład za pusty, to nawet po dolaniu tuszu będzie twierdzić, że pusty. W instrukcji bywa opisane, jak zresetować taki stan (czasem przytrzymanie przycisku „Stop” przez 5 sekund ignoruje brak tuszu i pozwala drukować dalej – oczywiście na odpowiedzialność użytkownika). Podobnie w laserówkach – chip może blokować działanie po wyczerpaniu nominalnego przebiegu. Rozwiązaniem jest wymiana chipu na nowy (zamienniki często mają to w komplecie) lub wdrukowanie urządzenia w tryb serwisowy (niektóre mają opcję „kontynuuj mimo braku tonera”).
  • Komunikat o nieoryginalnym wkładzie – producenci chronią swój biznes i gdy wykryją zamiennik, mogą wyświetlić ostrzeżenie. Zwykle da się je potwierdzić i drukować dalej. Czasem jednak aktualizują firmware, by całkiem blokować niektóre zamienniki. W takiej sytuacji ratunkiem jest kupno kartridża, który producent chipów już zaktualizował, albo powrót do oryginału. Bywało głośno o takich praktykach – użytkownik musi zdecydować czy woli tańszy zamiennik i ewentualne kombinacje, czy droższy oryginał bez komplikacji.
  • Fizyczne uszkodzenie – jeżeli kartridż atramentowy spadł, mógł pęknąć układ elektroniczny. Podobnie chip tonera mógł się ułamać przy wkładaniu. Wtedy nie ma innej rady jak wymienić wkład na nowy/sprawny. Sprawdź też styki w drukarce – czy nie są zabrudzone tuszem lub pyłem. Ostrożnie je wyczyść suchą szmatką.
  • Zły model wkładu – upewnij się, że używasz dokładnie takiego tuszu/tonera, jaki jest przeznaczony do Twojego modelu drukarki. Czasem wkład wygląda identycznie, ale ma inny numer i elektronika go nie akceptuje. Drukarka wtedy zgłasza błąd kartridża. Rozwiązanie: zamienić na właściwy.

Wolne działanie lub zawieszanie się drukarki

Czasem problemem nie jest jakość, a wydajność. Drukarka „myśli” bardzo długo przed drukiem, albo drukuje stronę na raty, zacina się programowo. Może też spowalniać przy dupleksie czy grafice. Możliwe przyczyny:

  • Bardzo duży/ciężki plik – np. drukujesz album PDF 100 MB lub plakat w wysokiej rozdzielczości. Słabsza drukarka może potrzebować czasu na przetworzenie danych. W skrajnych przypadkach braku pamięci może wydrukować część i się zatrzymać. Rozwiązanie: na ile to możliwe, zoptymalizuj plik (zmniejsz rozdzielczość obrazów do potrzebnej, podziel wydruk na mniejsze partie). Ewentualnie dokup pamięć (jeśli to model z rozszerzeniami) albo poczekaj cierpliwie – byle nie przerywać, bo często kolejne strony już pójdą szybciej jak przetworzy pierwsze.
  • Tryb wysokiej jakości – w atramentowych „najwyższa jakość” potrafi drukować BARDZO wolno, bo głowica przechodzi wiele razy by nałożyć dużo tuszu z dużą precyzją. To normalne. Jeśli nie potrzebujesz aż takiej jakości, drukuj w trybie standard – będzie sporo szybciej.
  • Interfejs – druk przez Wi-Fi może być wolniejszy niż przez kabel, zwłaszcza duże pliki – bo ograniczeniem jest prędkość sieci i ewentualne zakłócenia. Spróbuj podłączyć przez USB i zobacz czy ruszy żwawiej. Bywa też, że port USB w komputerze wolno działa (jeśli to stary standard 1.1, acz to już rzadkość).
  • Zawieszanie się – jeśli drukarka wiesza się (np. ekranik przestaje reagować, druk stoi), to może wskazywać na błąd firmware’u. Spróbuj zaktualizować oprogramowanie drukarki do najnowszego. Sprawdź też, czy to nie konkretny plik powoduje błąd (może jakiś nietypowy font w dokumencie). Gdy problem występuje przy próbie druku z sieci, upewnij się, że sieć jest stabilna – jak drukarka traci połączenie w trakcie, może się pogubić.
  • Chłodzenie – duże urządzenia mogą zwalniać przy intensywnym użytkowaniu, by ostygnąć (np. po wydruku wielu stron dupleksem). To mechanizm ochronny – nie zrobimy wiele, poza przerwaniem na chwilę pracy i pozwoleniem, by maszyna odsapnęła. W parametrach niektórych drukarek jest podawane, że nominalna prędkość dotyczy np. pierwszych X stron, potem może spaść.

Jeśli drukarka jest ogólnie zbyt wolna dla Twoich potrzeb, a nie ma tu usterki tylko cechy modelu – rozwiązaniem jest niestety rozważenie kupna szybszego urządzenia, zaprojektowanego do większego obciążenia.


Powyżej opisane problemy to tylko wycinek zagadnień, jakie mogą się pojawić. Niezależnie od sytuacji, ważne jest podejście metodyczne: od prostych przyczyn do bardziej złożonych, i korzystanie z dokumentacji (instrukcji) oraz wsparcia producenta, jeśli samemu nie dajemy rady. Wiele rozwiązań można też znaleźć, wpisując objawy w internet – bo prawdopodobnie nie Ty pierwszy stykasz się z danym problemem. Pamiętaj jednak, by zawsze traktować sprzęt delikatnie podczas prób napraw – szarpanie na siłę czy gwałtowne manipulacje mogą tylko pogorszyć sprawę.

Krótka historia maszyn drukujących

Historia maszyn do drukowania jest równie pasjonująca, co historia przekazywania wiedzy i informacji. Zacznijmy od tego, że przez tysiące lat ludzie kopiowali teksty ręcznie – aż do połowy XV wieku, kiedy to Jan Gutenberg udoskonalił technikę druku za pomocą ruchomej czcionki. Jego wynalazek, metalowa prasa drukarska z czcionkami, zapoczątkował erę druku typograficznego. Pierwsza wydrukowana masowo książka – Biblia Gutenberga – pokazała światu, że wiedza może być rozpowszechniana szybciej i szerzej. Maszyna drukarska Gutenberga była urządzeniem manualnym: drukarz układał ręcznie czcionki, nakładał farbę i prasą odbijał obraz na papierze.

W kolejnych stuleciach technika drukowania ewoluowała. Prasy stawały się coraz bardziej wydajne – w XVIII i XIX wieku pojawiły się maszyny drukarskie napędzane mechanicznie (najpierw przez siłę pary, potem elektrycznie). Również techniki druku się rozwijały: obok druku wypukłego (typografii) pojawił się druk litograficzny (planograficzny) wynaleziony pod koniec XVIII w., polegający na rysowaniu tłustą kredką na kamieniu – prekursor offsetu. Z litografii wywodzi się późniejszy druk offsetowy (XX wiek), który do dziś dominuje w poligrafii.

XIX wiek to także wynalezienie maszyn rotacyjnych – gdzie forma była nawalcowana na cylinder i papier leciał z roli. Pozwoliło to drukować gazety w ogromnych nakładach bardzo szybko. Równolegle rozwijano metody tworzenia form – np. linotyp (1884 r.) był maszyną do odlewania całych linijek tekstu w metalu, co przyspieszyło skład gazet.

W XX wieku nastąpił prawdziwy boom. Pojawiły się pierwsze kserografy – w 1938 Chester Carlson wynalazł kserografię (druk elektrostatyczny), co dało początek późniejszym kserokopiarkom i drukarkom laserowym. Lata 60. to eksperymenty z drukarkami do komputerów mainframe’owych: drukarki wierszowe (line printers), które za pomocą łańcucha czcionek lub bębna z wypukłymi literami uderzały w taśmę barwiącą i drukowały całe wiersze tekstu naraz – stąd ich nazwa. Te maszyny były szybkie, ale potwornie głośne i ograniczone do znaków tekstowych.

W latach 70. firma Xerox opracowała pierwszą drukarkę laserową (Xerox 9700, 1977 r.), co zrewolucjonizowało wydruk komputerowy w biurach. Wkrótce potem pojawiły się także tańsze drukarki laserowe do zastosowań osobistych (HP LaserJet w 1984 r. – pierwszy laser na biurko). Równolegle rozwijały się drukarki igłowe (ok. lat 70. i 80. – wiele firm jak Epson, OKI je produkowało), które stały się popularne w latach 80. do drukowania dokumentów i grafik z komputerów domowych i biurowych. Nawet gdy igłówki przejęły rynek od maszyn do pisania, to niedługo później same zostały wyparte w latach 90. przez pojawienie się drukarek atramentowych.

Drukarki atramentowe dla konsumentów zaczęły się pojawiać pod koniec lat 80. i rozpowszechniły w latach 90. (np. HP DeskJet 1988 r. – jedna z pierwszych). Na początku były drogie i w niezbyt wysokiej jakości, ale z czasem stały się tanie i bardzo dobre, co sprawiło, że pod strzechy trafiła możliwość drukowania w kolorze, a nawet zdjęć, w domu.

W międzyczasie kserokopiarki stawały się coraz bardziej zaawansowane i w końcu scaliły się z drukarkami, tworząc urządzenia wielofunkcyjne (drukują, skanują, kopiują, a dawniej i faksują).

Pod koniec XX i na początku XXI wieku pojawiły się nowe techniki dla specjalistycznych zastosowań: sublimacja barwników do wydruku fotograficznej jakości, termiczny druk do paragonów, rozwijał się sitodruk automatyczny, a w poligrafii analogowej wprowadzono ulepszenia jak computer-to-plate (bezpośrednie naświetlanie form offsetowych z komputera).

Ostatnie kilkanaście lat to dynamiczny rozwój druku cyfrowego – szybkie maszyny tonerowe i atramentowe zaczęły przejmować część rynku od offsetu, szczególnie dla personalizowanych i niskonakładowych zleceń. Technologia druku inkjetowego UV pozwala drukować na niemal wszystkim (prosto na szkle, drewnie, gadżetach).

No i oczywiście, rewolucja druku 3D – choć pomysł powstał już w latach 80. (Charles Hull i stereolitografia, 1984), to dopiero w XXI wieku druk 3D stał się na tyle przystępny i rozpowszechniony, że mówimy o nim niemal w mainstreamie. Teraz nieduża maszyna za kilka tysięcy złotych potrafi w garażu wydrukować elementy, do których kiedyś potrzebna była cała narzędziownia.

Dziś jesteśmy w punkcie, gdzie możliwości drukowania są przebogate. Mamy druk mobilny, drukarki działające w sieci, miniaturowe drukarki fotograficzne wielkości telefonu (drukujące małe zdjęcia z wykorzystaniem np. technologii ZINK – zero-ink, specjalny papier co się pod wpływem temperatury barwi). Mamy drukarki, które w kilka sekund tworzą prototypy elektroniki na folii, drukując ścieżki przewodzące. Istnieją nawet drukarki biologiczne – bioprinters – drukujące tkanki z żywych komórek (to wciąż eksperymenty, ale realne).

Droga od prasy Gutenberga do drukarki 3D i beyond pokazuje, jak ludzka pomysłowość przekształciła proces powielania informacji. Każdy z nas korzystając z domowej drukarki, ma pod ręką więcej mocy drukowania niż drukarnie sprzed kilku stuleci. Historia druku to historia dążenia do coraz wydajniejszego, tańszego i łatwiejszego sposobu utrwalania słowa i obrazu – i ta historia wciąż się pisze.

Jak wybrać odpowiednią maszynę do drukowania?

Wybór drukarki lub innej maszyny drukującej może przyprawić o zawrót głowy, biorąc pod uwagę ogrom modeli i technologii dostępnych na rynku. Żeby dokonać odpowiedniego wyboru, warto podejść do sprawy metodycznie. Oto kilka kroków i czynników, które warto rozważyć przy zakupie urządzenia drukującego dla siebie lub firmy:

  1. Określ swoje potrzeby i zastosowania – na początek zastanów się, co i ile będziesz drukować. Inne urządzenie sprawdzi się, jeśli potrzebujesz wydrukować od czasu do czasu parę stron tekstu, a inne, jeśli planujesz drukować setki stron miesięcznie, w tym zdjęcia czy grafiki. Wypisz typowe zadania: czy to głównie dokumenty biurowe, czy może prace plastyczne, a może etykiety lub zdjęcia? Czy drukarka ma służyć jednej osobie, czy całemu biuru? Czy musi być mobilna, czy stoi w jednym miejscu?
  2. Wybierz technologię druku – znając potrzeby, dobierz odpowiednią technologię.
    • Jeśli priorytetem jest dużo czarno-białego tekstu tanio i szybko – zapewne najlepsza będzie drukarka laserowa mono.
    • Jeśli chcesz drukować kolorowe dokumenty, materiały szkolne, sporadycznie zdjęcia – dobra będzie drukarka atramentowa kolorowa (ewentualnie urządzenie wielofunkcyjne atramentowe).
    • Do domowego biura, gdzie przyda się skaner i kopiowanie – urządzenie wielofunkcyjne to naturalny wybór.
    • Jeżeli fotografia to Twoje hobby i zależy Ci na najlepszej jakości zdjęć z domowej drukarki – rozważ specjalną drukarkę fotograficzną atramentową (np. z większą liczbą tuszów) lub drukarkę termosublimacyjną do zdjęć.
    • Gdy potrzebujesz drukować rysunki techniczne A2/A1 lub plakaty – będziesz patrzeć w kierunku ploterów wielkoformatowych.
    • Do specyficznych zadań jak druk na kubkach, gadżetach – może lepiej zlecić takie rzeczy firmie z maszynami tampodrukowymi/sitodrukiem, niż kupować własną maszynę.
    • Jeśli myślisz o tworzeniu prototypów czy figurek – może zamiast tradycyjnej drukarki warto wybrać drukarkę 3D.
  3. Oceń koszty eksploatacji – poszukaj informacji o cenach tuszów/tonerów do upatrzonych modeli. Policzenie szacunkowego kosztu strony to cenna wskazówka. Sprawdź też, czy urządzenie ma oddzielne kolory (lepsze, bo wymieniasz tylko zużyty kolor) czy np. wspólny trójkolorowy kartridż (wymieniasz cały, gdy skończy się jeden kolor). Popytaj o zamienniki – do popularnych modeli są tanie, do mniej znanych może nie być wcale. Jeśli drukarka ma głowicę zintegrowaną w urządzeniu, dowiedz się o ewentualnej jej trwałości (np. Epson piezo – głowica na stałe, ale bardzo trwała; HP termiczne – głowica w kartridżu, więc wymieniasz z kartridżem).
  4. Sprawdź formaty i funkcje dodatkowe – upewnij się, że drukarka obsłuży formaty, których potrzebujesz (np. nie każda atramentówka drukuje na kopertach – większość tak, ale warto potwierdzić; nie każda laserówka ma duplex – jeśli potrzebny, wybierz model z duplexem). Czy potrzebujesz Wi-Fi? W dzisiejszych czasach to mocno ułatwia życie (druk bezprzewodowo z laptopa, telefonu). A może port Ethernet do wpięcia w sieć biurową? Jeśli zależy Ci na szybkości, porównaj prędkości ppm – ale traktuj je poglądowo. Zobacz recenzje, czy sprzęt nie sprawia kłopotów z driverami na Twoim systemie (np. macOS, Linux – nie każdy ma dobre wsparcie, choć większość tak).
  5. Weź pod uwagę wielkość i głośność – do małego mieszkania nie ma sensu brać wielkiego, głośnego kombajnu. Są modele kompaktowe, zmieszczą się na półce. Laserówki generalnie są cięższe i większe niż atramentówki – sprawdź wymiary. Hałas: drukarki igłowe drapią niemiłosiernie – raczej do domu się nie nadają, ale mało kto dziś je tam używa. Laserowa szumi i ma głośny wentylator przez chwilę, atramentowa też trochę hałasuje mechaniką, ale to zazwyczaj akceptowalne. Jeśli to ma stać w sypialni, może lepiej coś cichszego.
  6. Zwróć uwagę na opinie o niezawodności – poczytaj opinie i testy wybranych modeli. Bywa, że jakiś model słynie z tego, że lubi wciągać kartki, albo że software ma zły. Oczywiście każde urządzenie ma kilka złych opinii (bo ludzie częściej piszą jak są niezadowoleni), ale szukaj powtarzających się motywów. Upewnij się też, jak działa serwis danej marki w Twoim kraju – np. czy w razie czego łatwo zdobyć części, gdzie jest najbliższy punkt napraw (lub czy jest door-to-door).
  7. Określ budżet realistycznie – najtańsze drukarki kupisz za równowartość dwóch kompletów tuszów… co wskazuje, że same tusze są drogie. Czasem bardziej opłaca się dopłacić do modelu wyższego i potem płacić mniej za tusz/toner. Jeśli drukujesz rzadko, może budżet 300-400 zł na urządzenie wielofunkcyjne atramentowe wystarczy. Jeśli prowadzisz firmę i miesięcznie idą ryzy papieru – może trzeba zainwestować parę tysięcy w solidną laserówkę z tanim kosztem strony.
  8. Rozważ przyszłe potrzeby – planujesz używać sprzętu przez kilka lat. Może teraz nie potrzebujesz skanera, ale kto wie, czy za rok nie byłby przydatny – czasem lepiej wziąć urządzenie wielofunkcyjne od razu. Albo czy nie zwiększy się wolumen druku, jeśli np. dzieci pójdą do szkoły/na studia (nagle drukowanie referatów, prac, skryptów – i domowa atramentówka może nie wyrabiać kosztowo, wtedy wolałbyś laser). Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, ale miej na uwadze, że sprzęt to inwestycja na dłużej.
  9. Test praktyczny, jeśli możliwe – fajnie jest zobaczyć urządzenie „na żywo”. W sklepach czasem można obejrzeć drukarki, choć rzadko są podłączone do testu druku. Ale można ocenić jakość wykonania, łatwość obsługi panelu, głośność mechanizmu (czasem sprzedawca może demonstruje). Jeśli kupujesz online, obejrzyj filmiki recenzji – zobaczysz, jak szybko drukuje, jak wygląda proces wymiany tuszu itd.
  10. Dodatkowe usprawnienia – niektóre drukarki mają miłe dodatki: np. podajnik dokumentów do skanera (jak masz częściej skanować wielostronicowe dokumenty – bez ADF będzie to męka), druk z telefonu jednym przyciskiem, automatyczne zamawianie tuszu (usługi typu HP Instant Ink – jeśli ci to pasuje), druk na różnych gadżetach (niektóre Epson EcoTank mają przystawki do nadruku na płytach CD, a nawet etui na telefon – bajer, ale wspomnieć warto).

Gdy już przejdziesz przez te punkty, powinieneś mieć dość zawężony wybór modeli. Potem pozostaje kwestia dostępności i ceny konkretnej sztuki. Czasem warto polować na promocje – drukarki często pojawiają się w akcjach rabatowych. Pamiętaj też o gwarancji – standard to 2 lata, ale np. producent Brother często oferuje przedłużoną gwarancję (po rejestracji) na 3 lata, co może być wartością dodaną.

Ostatecznie, najlepsza maszyna do drukowania to taka, która spełnia Twoje oczekiwania przy najniższym łącznym koszcie i najmniejszej liczbie kompromisów. Dla jednej osoby to będzie prosta drukarka laserowa mono – bo tylko tekst i niezawodność się liczy. Dla innej – atramentowa fotograficzna z 6 tuszami, bo najważniejsze są piękne zdjęcia rodzinne. Dla kogoś innego – szybkobieżne urządzenie wielofunkcyjne z funkcją faksu (wciąż używany w niektórych branżach!). Dlatego zawsze indywidualizuj wybór pod siebie.

Nowe trendy i przyszłość druku

Choć mogłoby się wydawać, że w erze cyfrowej tradycyjne drukowanie ma coraz mniej znaczenia (mówi się wszak o bezpapierowych biurach), to świat druku wcale nie stoi w miejscu. Pojawiają się nowe trendy i kierunki rozwoju, które sprawiają, że maszyny do drukowania wciąż będą nam towarzyszyć, choć być może w nieco innej formie. Oto kilka ciekawych aspektów przyszłości druku:

  • Druk zrównoważony i ekologiczny – rośnie nacisk na to, by drukowanie było przyjaźniejsze środowisku. Producenci opracowują drukarki o niższym zużyciu prądu (np. technologia RIPS – Replaceable Ink Pack System u Epsona, gdzie urządzenie atramentowe do biura może zastąpić laserówkę, zużywając mniej energii). Coraz powszechniejsze stają się też programy recyklingu tuszów i tonerów oraz używanie materiałów odnawialnych (np. części obudowy drukarek z plastiku pochodzącego z recyklingu). Tendencja jest też taka, by drukować mniej zbędnych rzeczy – tu pomagają funkcje podglądu wydruku, druk 2 na 1 (dwie strony na jednej kartce) czy wspomniany duplex. Przyszłe drukarki mogą same optymalizować układ tak, by marnować jak najmniej papieru i tuszu.
  • Personalizacja i druk na żądanie – dzięki drukowi cyfrowemu rośnie trend, by produkować materiały drukowane dopiero, gdy są potrzebne, dokładnie w takiej ilości i formie jakiej chce odbiorca. Książki drukowane na żądanie (Print on Demand) już funkcjonują – nie trzeba robić nakładu 1000 sztuk „na magazyn”, wydrukuje się 1 egzemplarz dla kogoś kto zamówił. Personalizowane magazyny, katalogi z ofertami dostosowanymi pod klienta – to też możliwe. Maszyny drukujące stają się częścią cyfrowych procesów – np. klient przez internet zamawia spersonalizowany album fotograficzny, a w drukarni cyfrowej maszyna go drukuje i od razu oprawia. Ta integracja druku z rozwiązaniami online będzie się pogłębiać.
  • Integracja z Internetem Rzeczy (IoT) – drukarki stają się „inteligentniejsze”. Już teraz wiele drukarek potrafi same zgłaszać zapotrzebowanie na nowy toner (np. usługi subskrypcyjne – drukarka informuje centralę, że kończy się toner i automatycznie jest wysyłany nowy). W przyszłości urządzenia mogą same diagnozować swoje usterki i wzywać serwis zanim nastąpi awaria. W biurze drukarki mogą współpracować z systemem zarządzania dokumentami – np. rozpoznawać użytkownika przez kartę/RFID i drukować dokumenty, gdy ten stanie przy urządzeniu (co już bywa wdrażane dla bezpieczeństwa danych).
  • Druk 3D jako mainstream – drukowanie trójwymiarowe rozwija się tak dynamicznie, że prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości drukarka 3D stanie się dość powszechnym urządzeniem w domach, podobnie jak dzisiaj tradycyjna drukarka. Już teraz są modele stosunkowo tanie i proste w obsłudze. Można przewidywać, że ich obsługa będzie jeszcze łatwiejsza (samokalibracja, zamknięte komory eliminujące zapach i zwiększające bezpieczeństwo, coraz szybsze procesy). Kto wie, może za parę lat zamiast iść do sklepu po nową miseczkę na owoce, po prostu wydrukujemy ją sobie z designu kupionego online?
  • Nowe materiały i techniki – w poligrafii pojawiają się nowe tusze, tonery i media. Np. druk eletroniki – specjalne drukarki atramentowe mogą nakładać tusze przewodzące, drukując obwody. Nanodruk – badane są metody druku w skali nano, co mogłoby tworzyć bardzo precyzyjne struktury (przydatne np. w elektronice czy medycynie).
  • Wyższa automatyzacja i finishing inline – w dużych maszynach rośnie automatyzacja: maszyny same ustawiają się do formatu, automatycznie zmieniają rolki papieru, a nawet kontrolują jakość każdego arkusza kamerami i korygują w locie. W biurach już pojawiają się rozwiązania „robot do uzupełniania papieru i odbierania wydruków” – dosłownie mały robot jeżdżący, który zbiera z drukarki wydruki i roznosi po wskazanych miejscach albo donosi papier. To ciekawostki, ale pokazują kierunek – człowiek coraz mniej będzie musiał „obsługiwać” drukarkę, stanie się ona niemal niezauważalnym pomocnikiem.
  • Połączenie druku tradycyjnego z cyfrowym światem – już teraz mamy kody QR, rzeczywistość rozszerzoną (AR) – czyli np. drukujesz katalog, a po zbliżeniu telefonu, zdjęcie „ożywa” jako film w aplikacji. W przyszłości druk i cyfra będą się przeplatać jeszcze mocniej. Być może powstaną reaktywne wydruki – np. druk na papierze z warstwą e-ink, który może zmieniać treść? (takie koncepty się pojawiają). Drukowane produkty będą też coraz bardziej spersonalizowane: np. gazeta, która drukuje się w kiosku specjalnie pod Ciebie z newsami, które lubisz.
  • Mniejsze, szybsze, lepsze – jak z większością technologii, możemy się spodziewać, że drukarki będą coraz mniejsze i szybsze przy zachowaniu lub poprawie jakości. Miniaturyzacja elektroniki i mechaniki może pozwolić na kieszonkowe drukarki np. do dokumentów (już istnieją malutkie drukarki termiczne do paragonów i notatek, kto wie czy nie powstaną takie do formatu A4 – np. przesuwające się autonomiczne urządzenie po kartce i drukujące tekst). Szybkość druku atramentowego może wzrosnąć dzięki głowicom page-wide (głowica szerokości całej strony, nieruchoma – już takie są w droższych drukarkach HP PageWide czy Epson seria R). Laserówki mogą zostać wyparte w części przez te superszybkie atramenty biznesowe, które są prostsze w budowie (mniej ruchomych części) i bardziej ekologiczne.
  • Druk cyfrowy w produkcji przemysłowej – poza biurami, druk cyfrowy (inkjet głównie) wkracza do przemysłu. Już się drukuje tekstury na płytkach ceramicznych wyłącznie cyfrowo (zastępując sitodruk). Drukarki inkjetowe tworzą etykiety, nadruki na opakowaniach bez potrzeby form. Ta rewolucja będzie postępować – elastyczność cyfry jest nie do pobicia, więc jak koszty będą maleć a jakość rosnąć, analogowe metody będą ustępować. Możliwe, że za jakiś czas większość gazet czy książek będzie drukowana cyfrowo, bo to umożliwi druk dokładnie tylu egzemplarzy, ile się sprzeda, bez makulatury.

Podsumowując, przyszłość druku wydaje się łączyć dwa światy: świat fizyczny i cyfrowy. Maszyny do drukowania stają się ogniwem, które przenosi informacje z bitów na atomy (albo z bajtów na papier/plastik). Dopóki będziemy potrzebować fizycznych nośników informacji czy przedmiotów – dopóty będą potrzebne drukarki i inne urządzenia drukujące. Zmienia się tylko forma i rola: więcej automatyzacji, integracji i personalizacji. Możliwe, że za kilkanaście lat typowa „drukarka dokumentów” będzie rzadziej używana (bo większość spraw załatwimy elektronicznie), ale za to w domu będziemy mieć np. drukarkę 3D do wytwarzania różnych przydatnych rzeczy czy ozdób. Albo kompaktową maszynkę, co wydrukuje nam nadruk na nowej koszulce według naszego projektu.

Jedno jest pewne – drukowanie jako zjawisko nie zniknie, tylko dostosuje się do realiów. A póki co, tradycyjne drukarki nadal spełniają ważną funkcję w naszym życiu, pozwalając łatwo przenosić cyfrowe treści na papier i inne materiały. Korzystajmy z nich mądrze i z ciekawością obserwujmy, jak ta dziedzina techniki będzie się rozwijać w przyszłości.